Prorosyjski nacjonalista wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich w Rumunii
Zachód ma tym większy powód do niepokoju, że dotychczas Rumunia wydawała się jednym z najpewniejszych punktów sojuszów międzynarodowych.
Wspólnota, która musi wymyśleć się na nowo.
Zachód ma tym większy powód do niepokoju, że dotychczas Rumunia wydawała się jednym z najpewniejszych punktów sojuszów międzynarodowych.
Jeśli sąd uzna Marine Le Pen za współwinną popełnienia przestępstwa, będzie to dla liderki francuskich nacjonalistów koniec marzeń o prezydenturze, przynajmniej w najbliższej przyszłości.
Liberalny elektorat dyktuje warunki, a rząd staje na głowie, żeby mu dogodzić. Rezultatem są rozwiązania, które chce się skomentować okrzykiem: „nasi tu byli!”. W unikaniu cywilizacji jesteśmy prawdziwymi mistrzami.
Plan według mnie jest taki, żeby stworzyć koalicję z SPD, oczywiście z kanclerzem z CDU. To powinno wystarczyć do większości – mówi politolog i historyk Klaus Bachmann.
Dla Polski rządy chadecji to dobra wiadomość, szczególnie w wariancie z Zielonymi, bo partia ta nie ma żadnych sentymentów wobec Rosji.
Od Paryża po Warszawę, nad Europą uniósł się nagle duch brexitu.
Demokracja jest zakładniczką elektoratu, a w Europie nie oznacza to ludzi młodych.
W mołdawskim referendum niewielką większością głosów, ale jednak, wygrała opcja proeuropejska. A to oznacza, że konstytucja zostanie zmieniona. Zostanie do niej wpisany cel, jakim jest przystąpienie do UE.
Problemem jest nie tyle nierównowaga w handlu z największym producentem globu, co jego struktura.
Przetrwanie i konsolidacja UE będą zależeć od przełamania oporu Niemiec, którzy z niewiadomych względów uznawani są w Polsce – szczególnie po stronie liberalnej – za orędowników Zjednoczonej Europy. Nigdy nimi nie byli, a już na pewno nie teraz.