Czemu tylko myśliwi? Wpiszmy polskich szmalcowników na listę UNESCO!
Oczywiście żartuję, choć nie do końca. A właściwie to jestem bardziej poważny niż Polski Związek Łowiecki.
Podczas gdy jedni eksploatują planetę, inni ją sprzątają. Katastrofa klimatyczna wymaga od nas zmian. Zastanawiamy się, jak ich dokonać, by nie stracili na tym najsłabsi.
Oczywiście żartuję, choć nie do końca. A właściwie to jestem bardziej poważny niż Polski Związek Łowiecki.
Na wsi działa logika, że zwycięzca zgarnia wszystko, a słabi idą z torbami.
Z nie do końca zrozumiałych powodów światowe media przyjęły stadion piłkarski za standardową miarę wylesiania. Mówią: w brazylijskiej Amazonii wycina się tyle a tyle stadionów dziennie.
Bezpieczeństwo okazuje się ułudą, kiedy jedną rękę wyciągamy do potrzebujących, a drugą sypiemy do pieca węgiel.
Wbrew rozsądkowi rozwiniętego świata, który wycofuje się z wydobycia węgla, w województwie lubelskim ma powstać drugi Śląsk.
Bez rozbicia zorganizowanej przestępczości, która zagraża naturalnym obszarom pochłaniającym dwutlenek węgla, redukcja emisji może być bezcelowa.
Większość Europejczyków uważa, iż środowisko naturalne powinno być priorytetem nawet kosztem wzrostu gospodarczego.
Coca-Cola dementuje plotki i twierdzi, że intencje firmy zostały źle zrozumiane. Intencje firmy zostały akurat zrozumiane świetnie.
Refleksje ekologiczne to luksus społeczeństw uprzywilejowanych. A ci, w których najmocniej uderza kryzys klimatyczny i ekonomiczny wyzysk, najmniej wierzą, że mogą cokolwiek zmienić.
Uwaga, idzie człowiek, najbardziej zachłanny i okrutny z gatunków. Pali, bo… przyszła wiosna. Pali życie, pali książki, niesie cierpienie. Mój gatunek.