Fallokracja. Rządy alfonsów i gwałcicieli
Gdy chodzi o bezpieczeństwo krajów atlantyckich, trzeba będzie przymknąć oko na krzywdę kilku kobiet. Jak zwykle.
Gdy chodzi o bezpieczeństwo krajów atlantyckich, trzeba będzie przymknąć oko na krzywdę kilku kobiet. Jak zwykle.
Projekt 2025 to podana na tacy TrumPolakom inspiracja i dowód na możliwość wprowadzenia pełnej dyktatury elekcyjnej w ramach legalnego zwycięstwa w wyborach – mówi Adam Sokołowski, współautor książki „TrumPolacy”.
Część komentatorów widzi nadzieję w Alexandrii Ocasio-Cortes lub Ro Khannie, inni zastanawiają się, czy progresywne skrzydło demokratów nie przegapiło swojego momentu.
Aresztowania lekarzy, procesy i próby ograniczenia podróży w celu przerwania ciąży stają się w Stanach Zjednoczonych codziennością. W cieniu Projektu 2025 walka o prawa kobiet wkracza na nowy, globalny poziom.
Gdy Trump mówił o „gubernatorze Trudeau” i „51. stanie”, Kanadyjczycy traktowali to jako żart albo znęcanie się nad liderem kanadyjskich liberałów, który nigdy nie należał do ulubionych partnerów amerykańskiego prezydenta.
Jeżeli Ameryka pod rządami Trumpa się faszyzuje, to nie na zasadzie powtórki z historii. Mamy raczej do czynienia z trwaniem amerykańskiego „odwiecznego faszyzmu”.
Trump nie ma ambicji zaprowadzania sprawiedliwości, w której silni i słabi będą traktowani jednakowo. Przeciwnie, silni mają rosnąć w siłę, a słabi upadać na dno.
Stany Zjednoczone Ameryki Północnej to nowe państwo bloku wschodniego. Ta koncepcja będzie nam przyświecać w trzecim sezonie podcastu, w którym rozmawiamy centralnie o wschodzie.
Redaktor naczelny magazynu „The Atlantic” ujawnił wczoraj, że najważniejsi politycy w USA dogadują na Signalu szczegóły planowanych bombardowań Jemenu. Trwający tam konflikt uznawany jest za największą katastrofę humanitarną na świecie.
Prezydenci umówili się na amerykańsko-rosyjski mecz w hokeja, ale Putin będzie mógł w spokoju oglądać hokeja dopiero wtedy, gdy zniszczy Ukrainę.