Kolejne muzeum Holokaustu ukrywa pamięć o zbrodniach własnego narodu
Efekciarska technologizacja i milczenie w kwestii narodowego udziału w zbrodni jest częścią niepokojącej tendencji.
Efekciarska technologizacja i milczenie w kwestii narodowego udziału w zbrodni jest częścią niepokojącej tendencji.
Pamięć jest dziś odmieniana przez wszystkie przypadki – to słowo już nic nie znaczy, zużyło się. Potrzebujemy troski o Żydów, a to coś więcej niż pamięć. Z prof. Barbarą Engelking rozmawiają Zofia Waślicka-Żmijewska i Artur Żmijewski.
Rozmowa z Tomaszem Żukowskim, autorem książki „Wielki retusz. Jak zapomnieliśmy, że Polacy zabijali Żydów”.
Czy aby zasadne i uprawnione było mówienie o pogromie, potrzeba ofiar śmiertelnych?
Nie chodziło im o prowadzenie akademickiej debaty, o naukową polemikę czy o krytyczną analizę doboru źródeł. Chodziło o postawienie nas w stan oskarżenia.
O polsko-francuskiej konferencji o Zagładzie pisze z Paryża Artur Kula.
Istnieje jakiś inny naród, który ma podobnie? Którego niemal całe narodowe skrzydło, by móc się samookreślić, musi odbić się od „żydowskości”?
Heroiczni Sprawiedliwi czy gorliwi kolaboranci Hitlera? Ratowali czy dobijali prześladowanych Żydów? Temperatura politycznego sporu sprzyja polaryzacji, której ofiarą padają fakty.
W Polsce wciąż dominuje bezpieczna narracja jakoby Holokaust to była tylko sprawa pomiędzy Żydami i Niemcami, a nie była – mówi Piotr Forecki w rozmowie z Kingą Dunin.
Dlaczego w polskiej pamięci zostali żydowscy bankierzy, lichwiarze i handlarze, a wypadł z niej polski ekonom i jego bicz?