Dlaczego pokolenie Z pije mniej alkoholu?
Dla wielu młodych osób abstynencja przestaje być czymś dziwnym, a staje się świadomym wyborem związanym ze zdrowiem psychicznym, relacjami i stylem życia.
Dla wielu młodych osób abstynencja przestaje być czymś dziwnym, a staje się świadomym wyborem związanym ze zdrowiem psychicznym, relacjami i stylem życia.
Boomersi żyją w przeświadczeniu, że sprzedaż tych kilku flaszek wyrówna koszty w postaci intensywnej nocy dla służb, pacjentów czekających godzinami na SOR-ach czy przemocy domowej.
Władze Warszawy wystawiły nienawykłym do twardej gry lewakom i aktywistom piłeczkę, zachęcając do wznoszenia transparentów „Szostakowski ma krew na rękach!” po każdej pijackiej bójce.
Przybywa miast, których samorządy dostrzegają konieczność wprowadzania częściowej prohibicji. Niestety – mimo ogromnego poparcia społecznego dla tego pomysłu – Warszawa do nich nie dołączy.
Nie jest zaskoczeniem, że prawa do nieograniczonej sprzedaży alkoholu najzapalczywiej bronią producenci. A co z opinią publiczną? Sprawdziliśmy to.
Jakbym miał wyobrazić sobie jakąś metaforę obrazującą, jak działa system, to szłaby ona jakoś tak: „Jeden idzie ulicą i spada mu na łeb walizka pieniędzy, a drugi idzie i mu ani na łeb, ani pod nogi nic nie spada”.
Skupiony na sobie ekscentryk to typ psychologiczny, który jest bardzo potrzebny późnemu kapitalizmowi.
Producent wódy w saszetkach wycofał się z ich sprzedaży. Czekamy na przepisy, które zapowiedział premier. Ale jednocześnie cała ta szybka akcja pokazuje, że oburzenie w mediach społecznościowych jest więcej warte niż słowa ekspertów od uzależnień.
W wakacyjnych kurortach zostawiamy po sobie coraz większe góry odpadów. Rośnie zwłaszcza liczba porzuconych minibutelek po alkoholu.
W naszym kraju instytucje publiczne robią naprawdę wiele, żeby ludzie ze skłonnościami do uzależnień w nie wpadali.