Czarny protest idzie po swoje
Większość za liberalizacją? To możliwe.
Zakazać, zaszczuć i zamknąć to będzie wreszcie znaczyło chronić życie w pełni. Komentarz dla wp.pl
W poniedziałek 3 października tysiące kobiet w Polsce zastrajkowało. Nie poszły do pracy, na uczelnie – poszły na demonstracje, happeningi i akcje społeczne.
Podział jest dziś jasny – czarni bronią zdrowia kobiet i ich podmiotowości, biali chcą dla siebie władzy decydowania o cierpieniu innych.
Dla was to są „tematy zastępcze”, dla nas codzienność myślenia o swoim ciele, rodzinie, płodności, przyszłości.
W poniedziałek 3 października tysiące kobiet w Polsce zastrajkowało. Największa w Warszawie demonstracja zebrała się na pl. Zamkowym. Według władz miasta uczestniczyło w niej ok. 30 tys. osób.
Prof. Jacek Zaremba: Nigdy w życiu nie skierowałbym kobiety do prof. Chazana ani do jego byłego szpitala, czyli szpitala Św. Rodziny.
Odchodzą z Kościoła, bo nie godzą się na wtrącanie się w ich prywatne życie, na decydowanie w ich imieniu i wbrew ich woli.
Miara się przebrała, przelał kielich goryczy, fanatyzm i okrucieństwo zakazu stały się oczywistą oczywistością.
Nie musimy zgadzać się na narzucony nam z góry los, jesteśmy w stanie go kontrolować i zmieniać.