Jak nacjonalizmy piszą historię na nowo
Supremacjoniści od Modiego po Putina wiedzą, że kto kontroluje historię, ten kontroluje przyszłość. Fałszują podręczniki, wymazują całe narody i usprawiedliwiają przemoc religią czy rasą.
Supremacjoniści od Modiego po Putina wiedzą, że kto kontroluje historię, ten kontroluje przyszłość. Fałszują podręczniki, wymazują całe narody i usprawiedliwiają przemoc religią czy rasą.
Z punktu widzenia reżimu Putina racjonalnym ruchem jest zgoda na rozejm i odbudowa własnej siły – możliwa zwłaszcza jeśli zostaną zdjęte sankcje – i kolejny atak za kilka lat – mówi politolog Daniel Szeligowski.
Radykalna zmiana jest bezwzględnie konieczna i zarazem niemożliwa. Nie ostało się żadne miejsce, dokąd można byłoby uciec.
Koniec wojny kinetycznej w Ukrainie nie oznacza końca konfliktu Polski z Rosją. Rosyjski imperializm pozostanie dla nas zagrożeniem.
To, że w mieście nie ma znaczącej przestępczości, nie znaczy, że Trump nie może wysłać wojska, by ją stłumiło.
Podczas II wojny światowej życie straciło 69 dziennikarzy. W trakcie wojny w Wietnamie, która trwała 20 lat – 63. W Ukrainie przez ostatnie 2 lata zabito ich 14. W Gazie liczba ta sięga 200, a nie minęły 2 lata – mówi Miłka Fijałkowska.
Jeśli oskarżenia wysuwane przez byłego pracownika się potwierdzą, dla Watykanu może to oznaczać trafienie na czarną listę globalnych instytucji finansowych i odcięcie od międzynarodowego systemu bankowego.
Dokładnie osiem lat temu w Charlottesville neonazista wjechał w tłum, zabijając obrończynię praw człowieka. Ale historia zamachów terrorystycznych przy użyciu pojazdów ma w USA długą tradycję.
Dogonienie przez UE liderów branży półprzewodnikowej wydaje się równie prawdopodobne co zdobycie Ligi Mistrzów przez Górnika Zabrze.
Choć wiadomo, że zintegrowana Europa mogłaby skutecznie poradzić sobie z amerykańskimi cłami, rosyjskim ekspansjonizmem, migracją i zmianami klimatu, Unia Europejska pozostaje zakładnikiem narodowych suwerennych kaprysów.