O substancjalnej mocy bogactwa
Z jednej strony śmichy-chichy, rozkosze dekadencji, ale z drugiej smutek schyłkowej epoki i jej okrucieństwo, no i Ojczyzna ukochana nie do uratowania. Co byście odpowiedzieli na pytanie: „gdzie, chamie, schowałeś brylant?”, gdyby właśnie obdzierano was żywcem ze skóry? No właśnie!

