Idee nie działają.
Same.
Ktoś musi stanąć za ideą.
Człowiek. Jeden lub wielu.

Idee pomagają wymyślić świat na nowo, kiedy trzeba to zrobić.
Ułatwiają zrozumienie, podtrzymują nadzieję, uwalniają od lęku.
Idee nie są odważne. Nie mają wyobraźni. Nie mają kolorów.
To człowiek, który stanął po stronie idei – jest bohaterem.

Zobaczył i pokazuje innym to, co niewidoczne.
Uwierzył, że utopia wypowiedziana dziś,
jutro może stać się barwną rzeczywistością.

Idee rodzą się z krytyki.
Powstają z myślenia.
A kiedy budzi się rozum, kończy się marazm.
Krytyczne myślenie napędza do działania.

Idee to słowa.
Które mają wartość i moc.
Nie chcemy ich tylko tworzyć ani bronić.
Zamierzamy je urzeczywistnić.

Dla Polski otwartej, zielonej i solidarnej.
Tworzonej wspólnie z wami.
Słowem i działaniem.

Przepisujemy idee na rzeczywistość.
Krytyka Polityczna

Kraj

Wrażliwe oko i uważne ucho [Wspomnienie o Lidii Ostałowskiej]

Nikt, tak jak ona, nie potrafił wyjaśnić, dlaczego należy oddawać głos tym, których nie słychać, nie odbierając im godności i podmiotowości.

O Lidii Ostałowskiej usłyszałyśmy pierwszy raz w 2001 roku. W tamtym czasie nie interesowała nas zanadto literatura, a przynajmniej nie w takim stopniu, jak byśmy sobie teraz tego życzyły. Dlatego nazwisko Ostałowskiej nie utrwaliło się w naszych głowach przez ważną książkę Cygan to Cygan wydaną rok wcześniej, ale właśnie przez reportaż o Paktofonice, który młodzież masowo kserowała w niektórych szkołach na Śląsku i przepisywała na hip-hopowych forach internetowych. To był jeden z niewielu tekstów, które młodzież czytała, myśląc o tym, że staje się częścią czegoś ważnego.

Od czasu Paktofoniki minęło osiem lat i założyłyśmy Świetlicę Krytyki Politycznej w Cieszynie. W tym czasie nasze zainteresowanie tematem grup defaworyzowanych, wykluczanych i spychanych na margines debaty publicznej przerodziło się w ścieżkę, którą podążamy do dziś. O tych właśnie osobach pisała Lidka, ale pisała tak, żeby nie wykluczać ich jeszcze bardziej. Potrafiła tak po prostu, bez uprzedzeń iść na koczowisko i rozmawiać z tymi, do których inni nie chcieli się zbliżać. Z wyczuciem, ale i trzeźwo – niezależnie od tego, kto był rozmówcą, uważnie słuchała. Tekst publikowała tylko wtedy, kiedy była pewna, że rzetelnie opowiada prawdziwą historię, a nie jej wyobrażenie o życiu innych. Musiała zrozumieć, odkryć, dotrzeć do jakiejś prawdy, zanim zdecydowała się opowiedzieć ją innym. Wyczuwałyśmy tę niezwykłość i autentyczność, której we współczesnym, masowym reportażu często dostrzec trudno. Lidka stała się jedną z naszych symbolicznych mentorek.

Kiedy postanowiłyśmy z zespołem Świetlicy KP w Cieszynie, że napiszemy książkę o zaufaniu dla dzieci (Zaufanie, Warszawa 2015), odezwałyśmy się do niej, nie mając wątpliwości, że jest najwłaściwszą osobą do tego, aby taką książkę z nami współtworzyć. Bardzo chciałyśmy, żeby młodzież, z którą pracowałyśmy od kilku lat poznała Lidkę, a ona poznała ich. Na decyzję nie trzeba było długo czekać i Lidka z dnia na dzień zgodziła się spotkać z całkowicie obcymi dla niej postaciami – Zaufanie nas połączyło.

Pojechałyśmy z czwórką gimnazjalistów do Katowic. Idea spotkania była taka, że młodzież związana ze Świetlicą przeprowadzi rozmowę z Lidką. Jasne było, że spotkaniem bardziej byłyśmy podekscytowane my, niż grupa nastolatków, która wyrwała się z domu. Przygotowywaliśmy się długie godziny. Chciałyśmy, żeby wywiad ukazał się w książce, tak by więcej dzieciaków mogło poznać tę niezwykłą autorkę. W dniu spotkania wszyscy byli spięci. Gimnazjaliści starali się, jak mogli, ale znaleźli się w tej niecodziennej sytuacji po raz pierwszy i plan nie szedł po naszej myśli. Na szczęście Lidka natychmiast to wyczuła i umiejętnie odwróciła sytuację, i nie tylko zbudowała atmosferę bezpieczeństwa i zaufania, ale też „wyciągnęła” z nas różne doświadczenia i osobiste przeżycia. Wszyscy, włącznie z gimnazjalistami, którzy pojechali z nami do Katowic, opowiedzieliśmy jej, jak zaufanie jest w naszym życiu nadwyrężane, a ona umiejętnie wplatała w tę naszą opowieść historie z jej życia prywatnego i zawodowego.

Ostałowska: Słuchać, nie oceniać, dopytywać

W książeczce dla dzieci finalnie ukazał się jej tekst o Romach. Lidia opowiedziała o nich dzieciom inaczej – umiała sprowadzić wielkie problemy do wyraźnych i wyjaśniających przykładów, małych obrazów, które uruchamiają wyobraźnię i budują wrażliwość na drugiego człowieka.

Od czasu Zaufania była z nami w stałym kontakcie i to właśnie dzięki niej wyjechaliśmy z grupą dzieci i młodzieży po raz pierwszy na prawdziwe wakacje nad morze. To właśnie Lidia odezwała się do nas, gdy zobaczyła, że zbieramy pieniądze na wyjazd. Dzięki jej tekstowi w gazecie udało się zebrać środki na podróż i pobyt. Nikt, tak jak ona, nie potrafił wyjaśnić, dlaczego to, co robimy, jest ważne, dlaczego praca nad wspólnotą, zaufaniem i poczuciem bezpieczeństwa jest potrzebna wszędzie – nie tylko w Cieszynie. Dlaczego należy oddawać głos tym, których nie słychać, nie odbierając im godności i podmiotowości.

Wmawianie ludziom, że wszyscy tak samo możemy się realizować, jest nieuczciwe

Będziemy tęsknić. Lidka pozostanie w naszej pamięci jako dobra, uważna i mądra kobieta, nie tylko reportażystka. Dzięki niej odbyło się mnóstwo inicjatyw i rozmów, które nas ukształtowały. Bez niej nie byłoby wielu rzeczy, które nas zmieniły.

Bio

Agnieszka Muras

| Szkoła Liderów
Agnieszka Muras jest działaczką społeczną i koordynatorką programu kształcenia liderów miejskich w Fundacji Szkoła Liderów. Pracowała w HEAL Polska, działając na rzecz poprawy jakości powietrza oraz w Krytyce Politycznej, tworząc Świetlicę „Na Granicy” w Cieszynie.
Anna Cieplak

| Animatorka kultury, pisarka
Animatorka kultury, aktywistka miejska, autorka książek "Zaufanie" (2015), "Ma być czysto" (2016). Na co dzień pracuje z dziećmi i młodzieżą (od 2009 w Świetlicy Krytyki Politycznej "Na Granicy" w Cieszynie), nagrodzona za działalność w zakresie kultury przez MKiDN (2014), stypendystka programu "Aktywność obywatelska" (2015).

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.