Nie daj się szantażom i w drugiej turze rób, jak chcesz [polemika z Witkowskim]
Obecna kadencja parlamentarna dobitnie pokazuje, jak bardzo jałowy jest spór między PiS i PO. Zamiast się w ten spór wpisywać, powinniśmy przestać się na niego godzić.
Obecna kadencja parlamentarna dobitnie pokazuje, jak bardzo jałowy jest spór między PiS i PO. Zamiast się w ten spór wpisywać, powinniśmy przestać się na niego godzić.
Jeszcze kilka miesięcy temu zwycięstwo kandydata Konfederacji w najmłodszej grupie wyborców wydawało się pewne. Teraz wygląda na to, że dogania go Adrian Zandberg.
Dobra robota Stankiewicza, Harłukowicza, Krysiaka czy Kittela to tylko fałdki na przejmująco gładkiej fasadzie gmachu władzy.
Ostatnia z serii debat prezydenckich pokazała nam trzy ważne rzeczy. Po pierwsze: że choćbyśmy nie wiem jak narzekali na jej nudny i drętwy format, to i tak obejrzą ją miliony.
Życie nas nauczyło, że pewne rodzaje przemocy są w Polsce tolerowane. Reszta to konsekwencje.
Wyborów nie wygrywa ta strona, która umie zbudować poparcie i frekwencję, ale ta, która skuteczniej zatrzyma wyborców przeciwnika w domu.
Implozja kampanii Nawrockiego może przekonać kandydata KO, że nie musi specjalnie niczego obiecywać lewicowemu elektoratowi.
Nie pomogą tu apele o unikanie „politycznej nawalanki”. Trudno udawać, że kluczowi dyrygenci nacjonalistycznego wzmożenia oraz ich twitterowi pomagierzy i podwykonawcy nie mają konkretnych barw partyjnych.
Centrum Aktywizmu Klimatycznego Gniazdo znowu zostało zaatakowane. Pod przychodnią Abotak ciągle hałasują ludzie terroryzujący wuwuzelami mieszkańców. Miasto nic nie robi.
Bardziej niż o zapowiadanych podwyżkach Ministerstwo Infrastruktury powinno myśleć o wprowadzeniu biletów miesięcznych, które byłyby uznawane zarówno przez PKP Intercity, jak i przez przewoźników regionalnych.