Sojusz mainstreamu z alt-prawicą przyspieszył już w 2023 roku. I będzie miał fatalne skutki
Jeszcze w 2023 roku wydawało się niemożliwe, że liberałowie stworzą rząd z Konfederacją. W 2025 roku to już bardzo interesujący pomysł.
Jeszcze w 2023 roku wydawało się niemożliwe, że liberałowie stworzą rząd z Konfederacją. W 2025 roku to już bardzo interesujący pomysł.
Żadna osoba kandydacka nie ma monopolu na opowiadanie ekonomicznych bzdur, choć niektórzy myślą o swoich pomysłach w perspektywie XXX wieku.
Niewidzialna ręka rynku była boska, nieomylna. Teraz równie nieomylną i boską władzę ma sprawować algorytm.
Od dawna nie było tak dobrego klimatu jak teraz na poskromienie władzy miliarderów.
Im więcej nierówności, tym większe poparcie dla sił faszystowskich i tym większe w społeczeństwie pragnienie zniszczenia dóbr, do których się nie ma dostępu.
Konsumpcjonizm z drugiej ręki to wciąż konsumpcjonizm.
Dotychczasowy model rozwoju Polski można streścić w jednym zdaniu – może i Husqvarna jest szwedzka, ale to Polacy najlepiej i najtaniej potrafią obsługiwać narzędzia z Husqvarny.
W kraju, który lubi się uważać za najlepszy demokratyczny eksperyment w historii świata, mamy do czynienia z ekonomiczną autokracją.
Obciążenie państw tak biednych i wyzyskiwanych – również przez Amerykanów – jak Bangladesz czy Sri Lanka, zaporowymi taryfami handlowymi to działanie zwyczajnie niehumanitarne i nie powinni się tym zajmować komentatorzy, tylko Międzynarodowy Trybunał Karny.
Nie dość, że zarabiają na zawyżaniu cen mieszkań, to jeszcze unikają płacenia podatków. Tymczasem media branżowe piszą o problemach flipperów w tonie, który bardziej pasowałby do promujących adopcję historii schorowanych, uroczych piesków.