Kapitalizm, płeć i Rosja. Czego dziś chcemy od „Lalki”?
Współczesne adaptacje „Lalki” mogłyby pokazać, jak dwuznaczne są rosyjskie koneksje Wokulskiego w sposób, w jaki nie mógł tego zrobić Prus. Ale bronią się i bez rozwinięcia tego wątku.
Współczesne adaptacje „Lalki” mogłyby pokazać, jak dwuznaczne są rosyjskie koneksje Wokulskiego w sposób, w jaki nie mógł tego zrobić Prus. Ale bronią się i bez rozwinięcia tego wątku.
Gdyby w drugiej turze wiosną Le Pen zmierzyła się z Jeanem-Luciem Mélenchonem, to jako kandydatka „partii porządku”, ratująca kraj przed skrajną lewicą i chaosem, miałaby największe szanse zwycięstwa.
Kanada i UE chcą zacieśnić współpracę, by zmniejszyć zależność od USA. Status „członka stowarzyszonego” brzmi ambitnie, lecz wymaga zmian traktatowych.
Gdy rok temu Charlie Kirk zginął od kuli zamachowca, wielu komentatorów spodziewało się, że jego śmierć zostanie wykorzystana do zaostrzenia masowych represji wymierzonych w lewicę i stworzenia mobilizującego radykalnie prawicową bazę kultu. Tak się nie stało – dlaczego?
Brytyjskie rządy już zmagają się z całym szeregiem kryzysów, a płynące z „celtyckich peryferii” Zjednoczonego Królestwa separatystyczne żądania dokładają gabinetowi Burnhama kolejnych problemów.
Wyrastająca z osobistego doświadczenia anegdota mojej babci nie powie mi nic o danych makroekonomicznych, te zaś nie powiedzą mi, jak transformacja została przeżyta przez takich ludzi, jak moja babcia – jakie wiązały się z nią emocje, poczucie straty, awansu czy niepewności.
Wobec ekscesów amerykańskiego „antywoke” największym problemem nie jest nieroztropna wypowiedź lewicowych i liberalnych polityczek sprzed lat.
Na całym świecie demografia jest jednym z ulubionych tematów, jeśli nie wręcz obsesji prawicy. Jej najbardziej skrajne odmiany snują wizję apokalipsy, czekającej popełniające „demograficzne samobójstwo” społeczeństwa zachodnie.
W każdych wyborach w USA pojawiają się wyborcy gotowi głosować na opozycyjną figurę obiecującą „przewrócenie stolika”. W 2024 roku taką postacią był Trump. Dziś antysystemowy przekaz oferują młodzi socjaliści z Partii Demokratycznej.
Nawrocki, podobnie jak Trump, nie zrealizował swoich kampanijnych obietnic. Po objęciu urzędu wielokrotnie dawał do zrozumienia, że będzie prezydentem wszystkich prawic, a nieprawicowej części Polski nie ustąpi ani o krok, a nawet zrobi wszystko, co w jego mocy, by ją pognębić.