Liberał w okopach św. Leszka
Kiedy rynek pracy zmusza człowieka do skrajnego upodlenia, żeby zarobić na życie, to nie ma nic wspólnego ze zwiększaniem sfery ludzkiej wolności.
Kiedy rynek pracy zmusza człowieka do skrajnego upodlenia, żeby zarobić na życie, to nie ma nic wspólnego ze zwiększaniem sfery ludzkiej wolności.
Znamy już pakiet obietnic socjalnych PiS. Opozycyjna koalicja powinna na nie odpowiedzieć. Na razie biadoli, że PiS zamienia nas w Wenezuelę, i równocześnie próbuje dorównać jego obietnicom.
Głosowałem na was w ostatnich wyborach. Potem przegraliście wszystko, co było można przegrać. Przyjrzyjmy się, co zrobiliście źle.
Co dziś Marks powiedziałby górnikom? „Towarzysze, wasz czas już minął, pora patrzeć w przyszłość. Zamieńmy kopalnie w muzea i stawiajmy wiatraki”.
Nie ma żadnego „Kościoła otwartego”. Wystarczy odrobinę poskrobać, żeby z kulturalnego i pełnego ogłady katolickiego intelektualisty zeszła politura.
Lewica zachowuje się jak uczeń, którego nie docenił nauczyciel: wyrywa się z ławki, macha ręką i krzyczy: „Psze pana! psze pana! my też jesteśmy patriotami!”.
Powstający ruch Roberta Biedronia to dla Koalicji Obywatelskiej większe zagrożenie od PiS. KO będzie próbowała Biedronia albo zasymilować, albo zniszczyć. Taka jest logika polityki. Oto w jaki sposób będą próbowali to zrobić.
Kościół traktował III RP jako zło konieczne, od którego trzeba wyszarpać jak najwięcej dla siebie.
Jak wsobność inteligencji warszawskiej pomaga Patrykowi Jakiemu.
Razem w sondażach trwale poniżej progu wyborczego. Spisane przez wszystkich na straty SLD zmartwychwstaje i przekracza próg 10 proc. Warto pomyśleć o sojuszu z Sojuszem. Paryż wart jest mszy.