Wspieraj Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Obserwuj Obserwuj

Jestem lesbijką i cieszę się, że Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej

Nie ma czego żałować i psuć sobie zdrowia. Jeśli polityków nie stać na słowo „związek” w kontekście par jednopłciowych, to może nie mamy sobie nic do powiedzenia.

ObserwujObserwujesz
Czarno-biały Karol Nawrocki na tle tęczowej flagi
1
Serce
Duma
Celnie!
WTF

6

Ustawa o osobie najbliższej, znana w internecie jako Współlokator+, nie żyje. Popularny ochłap zmarł dnia 17 lipca 2026 roku. Śpij słodko, aniołku.

Czy lesbijka, która cieszy się, że prezydent zawetował ustawę, która ułatwiłaby jej życie, skrycie nienawidzi siebie? Myślę, że nie. I nie jest to gra pozorów pod sloganem „na zewnątrz silna dziewczyna, a w środku ledwo się trzyma”. Trzymam się swoich uprzedzeń tak zażarcie, jak Karol Nawrocki – ja nie lubię dojadać zgniłych resztek z lodówki, a on nie lubi mnie.

Niczego innego się nie spodziewałam. Jasne, że wetuje lekką ręką. Nawrocki i gej to dwa odrębne byty, które nie udawały i nie będą udawać, że są kumplami.

Czytaj także Jak zostać żoną swojej żony w Polsce i nie oszaleć Aleksandra Kasprzak

Cieszę się, że to zrobił, bo sama nazwa ustawy jest żenująca i upokarzająca. Niektórzy mówią, że takie rozwiązanie prawne byłoby pierwszym etapem, trampoliną, z której wybilibyśmy się dalej i może, może, w okolicach 2040 roku zająknęlibyśmy się o związkach partnerskich.

Nie ruszylibyśmy o krok. To nie kompromis. Albo ktoś myśli, że osoby LGBTQ+ mają równe prawa, więc powinny móc zawierać małżeństwa, albo tak nie myśli, i siema. Nawrocki tak nie myśli, więc weto. Trzaskowski – trochę myśli, trochę nie, zależy skąd zawieje i kiedy. Wolę jawnego wroga niż kolegę, który traktuje moje prywatne życie jako kwestię, przy której można negocjować.

Ustawa o statusie osoby najbliżej i tak nie była koniem trojańskim, w którym ukryli się zaobrączkowani geje, lesby w welonach. W grze nigdy nie było rodzin, które zaistnieją w świetle prawa siłą tęczowego rozpędu. To kontrolowane zderzenie ze ścianą. Jasne – prócz rozbicia sobie mordy mogliśmy dostać prawo do decyzji o pochówku, zasiłku opiekuńczego, możliwość wspólnego rozliczania podatku dochodowego i dziedziczenie testamentowe. Na pewno dla wielu par byłoby to życiowe pomocne. Dlatego weto jest oczywiste, tak jak oczywiste jest to, że wojownicze żółwie są ninja. Nie ma co płakać za śmieciami, bo, jak lubią pisać internetowi doradcy o toksycznych ekspartnerach, czasem wynoszą się same.

Polska kłopocze się z tematem związków partnerskich od ponad 20 lat. W tym czasie Michał Wiśniewski zdążył wziąć cztery śluby, rozwieść się pięć razy, a potem wrócić do swojej drugiej żony. To powinna być inspiracja do rezygnacji z ćwierćśrodków, natchnienie, by wziąć rozmach. Nie chcę dłużej bawić się w grę, w której ktoś decyduje, na ile kompromisów można się zgodzić w uznaniu, że zasługuję na takie prawa jak reszta. Nie ma odrobiny równości. Jak równość to na pełnej, nie jakieś popierdółki w stylu Współlokatora+. A że ktoś nazwie mnie zachłanną lesbą, która chce całego życia – tak, chcę też pożreć twoje dzieci, więc lepiej je schowaj.

„Równość małżeństwa z definicji oznacza adopcję. Jeśli jakaś grupa społeczna może zawrzeć małżeństwo, ale ma odgórny zakaz adoptowania dziecka z systemu czy przysposobienia dzieci męża/żony, to wręcz podręcznikowy przykład nierównego traktowania. Nie możemy zgadzać się na ignorowanie elementarnych potrzeb tysięcy rodzin niewidzialnych dla państwa” – pisze Miłość Nie Wyklucza.

Czytaj także Tyle dostaniecie od Tuska, ile sobie protestami wywalczycie Galopujący Major

Zero goryczy, pełen luz. Choć jestem trochę ciekawa, jak wyglądał proces decyzyjny prezydenta – czy lesby choć przez moment skłotowały mu w głowie? Czy Nawrocki myślał o twinkach? Mam nadzieję.

Tymczasem Jola i Alicja, których zmagania z transkrypcją aktu małżeństwa zawartego za granicą opisywałam dwa miesiące temu, zbliżają się do końca batalii. Wyrok sądu się uprawomocnił, pozostało czekać, aż z Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie wypadnie papier z orzełkiem. Zapewne wydarzy się to ostatniego możliwego dnia, żeby dziewczynom nie było za miło, ale to już drobne złośliwości systemu. Życzę szczęścia dziewczynom i innym drążącym polskie kartony od spodu.

A z heterodramatów pozostaje dalej śledzić Michała Wiśniewskiego i Mandarynę, cykl ślubno-rozwodowy. Cyrk dla hetero to ogromny rynek, jest w czym wybierać. Współlokator+ umarł, bo od początku był chory, nic się nie zgliczowało, wczytujemy poprzedniego save’a.

Komentarze

Trolle, boty, ścieki zostawiamy platformom. U nas możesz wziąć udział w sensownej dyskusji. Ale najpierw zapoznaj się z jej regulaminem!

Zaloguj się, aby skomentować
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
1
0
Komentujące wszystkich krajów, łączcie się!x