Na kursie i na ścieżce, czyli Polska wchodzi w Smoleńszczyznę na pełnej
Jeśli chcecie więc przewidzieć, jak polska polityka będzie wyglądała za kilka miesięcy, wróćcie pamięcią do okresu kwiecień-wrzesień 2010.
Jeśli chcecie więc przewidzieć, jak polska polityka będzie wyglądała za kilka miesięcy, wróćcie pamięcią do okresu kwiecień-wrzesień 2010.
Jak pandemia podłożyła ładunki wybuchowe pod polski system polityczny. Komentarz Jakuba Majmurka.
Bez pomocy dla przedsiębiorstw groziłoby nam olbrzymie bezrobocie. Ale w zamian za tę pomoc państwo musi zacząć wymagać od biznesu znacznie więcej niż dotąd.
Przy niemieckim egoizmie, przykrytym dla niepoznaki unijną flagą, ryczący i ziejący egoizm pisowskiej Polski czy orbanowskich Węgier wydaje się gorejącą stodołą przy małym ognisku.
W normalnych warunkach chyba nie przyszłoby mi do głowy, żeby iść do kina na „W lesie dziś nie zaśnie nikt”. Nie dlatego, że horror (lubię!), ale dlatego że polski.
Polska szkoła nie jest i nigdy nie była specjalnie „cyfrowa i nowoczesna”. Ale jestem ostatnią osobą, która chciałaby wskazywać to jako źródło obecnych problemów.