Szczepionki na ostatniej prostej
Dzieci umierające na choroby, którym można zapobiec, to jedna z najhaniebniejszych klęsk ludzkości, tym bardziej że szczepienia są najtańszą formą profilaktyki.
Kto ma prawo się leczyć, a kto czeka w kolejce.
Dzieci umierające na choroby, którym można zapobiec, to jedna z najhaniebniejszych klęsk ludzkości, tym bardziej że szczepienia są najtańszą formą profilaktyki.
Ukazanie pielęgniarek, nauczycieli i wykluczonych komunikacyjnie jako roszczeniowych odbiorców „naszych” (znaczy czyich?!) pieniędzy jest obrzydliwe.
Skutki konserwatywnej polityki zdrowotnej i edukacyjnej są zawsze odwrotne do zamierzonych.
Praktykujących psychiatrów dziecięco-młodzieżowych jest w Polsce raptem 415.
Czy jakakolwiek instytucja powinna nosić nazwisko ludzi, których zawzięta pogoń za zyskiem przyniosła innym tyle cierpienia?
„Zbyt mocno reaguję na szczęście”, powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski o swoim doświadczeniu z marihuaną. Czy naprawdę jest się czego bać?
Teraz ruch po stronie Narodów Zjednoczonych.
Wydawałoby się, że od pracowników służby zdrowia moglibyśmy oczekiwać odrobinę wyższych standardów niż od mięsożernych szefów, którzy lubują się w znęcaniu nad pracownicami.
Ile brakuje, żeby nikt nie umierał na AIDS, gruźlicę i malarię? Tylko 10 miliardów dolarów rocznie.
Jako przedstawicielka tego społeczeństwa nie chcę, by ktoś zarządzał lękiem zbiorowym na użytek polityczny – mówi Marta Scattergood, psychoterapeutka.