Jedyną odpowiedzią na kryzys klimatyczny jest przyroda
Kryzysu klimatycznego nie da się rozwiązać technologicznymi wynalazkami. Szukajmy ratunku w tym, co już mamy – w drzewach, glebie i bioróżnorodności.
Kryzysu klimatycznego nie da się rozwiązać technologicznymi wynalazkami. Szukajmy ratunku w tym, co już mamy – w drzewach, glebie i bioróżnorodności.
Mamy do czynienia z walcem postępu, który miażdży i zjada codziennie takie ostoje dzikości, które zsumowane mogłyby tworzyć mały park narodowy.
Mimo że woda w Wiśle jest czysta, pływanie w niej pozostaje zakazane. Dlaczego? Pytamy miejskiego radnego i pełnomocnika prezydenta ds. warszawskiej Wisły.
Kubińskie Mokradła to nazwa świeża i nieoficjalna. Nadana przez grupę mieszkańców, którzy bronią tego terenu przed zabudową. Słowa kreują rzeczywistość, a to, co nazwane, trudniej zniszczyć.
Upadek zaufania do jakichkolwiek autorytetów, jawnie antyprzyrodnicza narracja rządu PiS i ponad dwie dekady bez nowego parku narodowego umacniają w ludziach poczucie, że „coś jest na rzeczy” – skoro nowych parków nie ma, to musi to być coś naprawdę złego.
Daniel Petryczkiewicz rozmawia z wiceministrem klimatu i środowiska Mikołajem Dorożałą o lasach, rzekach, mokradłach, quadach, polowaniach i protestach rolników.
Bagna pomogą nam złagodzić skutki kryzysu klimatycznego. Spletliśmy z nimi nasze losy od narodzin życia na ziemi i musimy je chronić.
Rok 2024 jest dla połowy świata rokiem wyborów – do głosowania uprawnione są aż 4 miliardy ludzi. To też potęguje niepewność.
Mądry Polak po Odrze? Nie, bo zabija Wisłę.
Bagna i torfowiska są wyjątkowo nisko wiszącym owocem w grze o ograniczenie wpływu katastrofy klimatycznej. Wystarczy zasypać odwadniające je rowy i zostawić je w spokoju.