Nie chodzi o to, by z młotem i kilofem atakować prawicowe pomniki
Ale jest wokół nas wiele pomników bardzo szkodliwych – choćby Dmowski – które znaturalizowały się w polu widzenia – mówi Łukasz Zaremba, autor książki „Obrazy wychodzą na ulice”.
Ale jest wokół nas wiele pomników bardzo szkodliwych – choćby Dmowski – które znaturalizowały się w polu widzenia – mówi Łukasz Zaremba, autor książki „Obrazy wychodzą na ulice”.
Zestawienie Wojciecha Czuchnowskiego z Antonim Macierewiczem z tego pierwszego czyni automatycznie oszołoma.
Ósma rocznica katastrofy smoleńskiej na ulicach Warszawy. Od samego początku do samego końca.
W przeddzień 8. rocznicy katastrofy Smoleńskiej Althamer ustawił przed Pałacem Prezydenckim tymczasową rzeźbę upamiętniającą Lecha Kaczyńskiego.
Jedną stronę smoleńska trauma pozbawiła ostatnich skrupułów, drugiej kazała uczynić strach przed PiS narzędziem spektaklu i motorem własnej polityki.
Kontrmiesięcznice są potrzebne, żeby jednak powiedzieć „Nie!” rytuałom smoleńskiej religii, szantażowi moralnemu przy pomocy trumien i osobistej tragedii.
Jednym z niewielu narzędzi, których wciąż może używać społeczeństwo, żeby pokazać swoją niezgodę na łamanie demokratycznych zasad, jest nieposłuszeństwo obywatelskie.
Niech smoleńscy kapłani nie udają partii politycznej, tylko zarejestrują w końcu swój kościół.
„Sekta”, „lud smoleński”, „wyznawcy Macierewicza”… Już się cieszycie na świetną lekturę? To wstrzymajcie konie. Bo to nie o nich będzie ten tekst.
Mieliśmy i nadal mamy „państwo z tektury” nieprzygotowane do transportowania przedstawicieli władz państwowych i nieprzygotowane na kryzysy.