Jak rząd PiS-owi, tak prezydentka Gdyni poprzednikowi? [rozmowa]
Rozmowa z Aleksandrą Kosiorek, prezydentką Gdyni, jedną z założycielek i liderek Gdyńskiego Dialogu.
Rozmowa z Aleksandrą Kosiorek, prezydentką Gdyni, jedną z założycielek i liderek Gdyńskiego Dialogu.
Obrona obecnego stanu rzeczy przez przedstawicieli organów samorządu lokalnego lub związki samorządów jest nadużywaniem prawa do wolności słowa w interesie utrzymania władzy, nawet kosztem potrzeb lokalnych społeczności.
Polskie przepisy nie tylko nie chronią centralnych mediów publicznych przed byciem łupem politycznym. Prawo nie zabrania także jednostkom samorządu terytorialnego prowadzenia własnej działalności prasowej.
Niefunkcjonalne, rozproszone i chaotyczne osiedla wybudowane przez deweloperów są dla nich żyłą złota, jednocześnie będąc kulą u nogi samorządów gminnych.
Już w czasach PO-PSL prowadzono politykę nakierowaną na rozwój najzamożniejszych ośrodków miejskich. Teraz zmaterializuje się ona już ostatecznie.
Nie stać nas już na to, aby chronić tylko to, co obiektywnie (czyli według ludzkiej oceny) najcenniejsze.
Największym problemem w tym momencie są np. drobne kradzieże. Natomiast tych przestępstw, także na tle seksualnym, na terenach festiwali, nie przypominam sobie – mówi Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka.
Podczas kwietniowych wyborów samorządowych Lewica zachowywała się tak, jakby pomyliła szczebel władzy, do którego odbywa się głosowanie. Liderzy, zamiast przyjeżdżać po tematy, przywozili swoje tematy z Warszawy.
Prezydentki Sopotu oraz Gdańska wsparły podczas drugiej tury w Gdyni Tadeusza Szemiota. Aleksandra Dulkiewicz zadeklarowała jednak kontynuację współpracy pomiędzy trzema miastami po zwycięstwie Aleksandry Kosiorek.
Od tego, czyim naciskom Tusk ustąpi, może zależeć to, na ile wybory w dużych miastach upartyjnią się w dłuższej perspektywie.