Demokracja przegrywa internetowy wyścig zbrojeń
Sieć nie dyskryminuje i nie rozróżnia. Podporządkowana ekonomii uwagi i przymusowi czerpania zysku, sieć staje się fabryką dezinformacji.
Sieć nie dyskryminuje i nie rozróżnia. Podporządkowana ekonomii uwagi i przymusowi czerpania zysku, sieć staje się fabryką dezinformacji.
Z entuzjazmem przyjmują zamykanie granic. Cieszy ich „powrót kobiet do tradycyjnych domowych ról”. Kryzys sprzyja skrajnej prawicy.
Popularność teorii łączących sieć 5G z pandemią świadczy o wysokim poziomie nieufności wobec ustaleń nauki. A w atmosferze tej nieufności rozkwita prawicowy populizm.
Kolektyw naukowców już w zeszłym roku przewidział, że na ewentualny kryzys rząd węgierski może jedynie odpowiedzieć uwydatnieniem swoich cech autorytarnych.
Czy obserwujemy zmierzch i upadek Unii Europejskiej? Czy czeka nas dyktatura, ksenofobia i nacjonalizm? Kto na tym zyska: USA, Rosja, Chiny?
Populistyczna prawica wytwarza rozczarowanie polityką: poczucie, że „wszyscy kłamią”, „nic się nie da zrobić” i tylko silny przywódca może ogarnąć cały ten bałagan.
Ktoś odwiedzający Indie pod rządami Modiego zobaczy kraj zamieszkany przez dwa wielkie plemiona: nacjonalistów i zdrajców.
Dla współczesnej skrajnej prawicy ideologia nie odgrywa dużej roli. Bardziej liczy się dla niej polityczny marketing.
Ku własnemu zaskoczeniu Sinn Féin wygrywa wybory.
W czasach rewolucyjnych zakres dostępnych możliwości jest o wiele szerszy niż w czasach zwyczajnych. Łatwiej jest wpływać na wydarzenia, niż zrozumieć, co tak naprawdę się dzieje.