Program Morawieckiego, czyli „I have a dream”
A ja nie jestem optymistą.
Pierwsza część rozmowy z Aleksandrem Smolarem.
PiS opłaca się poświęcenie Waszczykowskiego. I jest co najmniej kilka powodów, dla których może to niebawem zrobić.
PiS nie ma legendy solidarnościowej, a mit powstania warszawskiego się już trochę zużył, więc zostali im „żołnierze wyklęci”.
Projekty socjalne mają przykryć złe wrażenie, jakie wywołał, no właśnie, nie rząd, a w ogóle PiS.
Nie ma błędów, są zdrady („o świcie”), godności i honorowi przeciwstawiona jest hańba; nie ma sojuszów, są targowice.
Rządy PiS-u to dla liberałów zamach stanu niższej kasty społeczeństwa. Polskich chłopów – ludzi prymitywnych i groźnych.
Aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej. To najkrótsze podsumowanie strategii rozwoju Polski na najbliższe 25 lat.
Czy Zachód, który koncertowo schrzanił sprawę na Węgrzech, będzie potrafił pomóc utrzymać Polskę w ramach liberalnej demokracji? Najpierw musi ją zrozumieć.
Bez unijnej jedności nie jesteśmy w stanie przeciwstawić się Rosji.