Deportacje po polsku: skuteczność czy polityczny spektakl siły?
Nocne zatrzymania, walizki spakowane „na wszelki wypadek”, detencja przypominająca karę – tak wyglądają „skuteczne deportacje”, którymi chwalą się polscy politycy.
To, co dla jednych jest wyborem, dla innych bywa przetrwaniem.
Nocne zatrzymania, walizki spakowane „na wszelki wypadek”, detencja przypominająca karę – tak wyglądają „skuteczne deportacje”, którymi chwalą się polscy politycy.
Zachodni ład dał nam bezpieczeństwo i dobrobyt. Dziś przejmuje nas obawa, że stracimy wszystko, co się udało zbudować w ostatnich 30 latach, i wrócimy do krainy odwiecznej historycznej smuty, na nasze na stare, wschodnie śmieci.
Najgorsze wyniki wyborcze od stu lat, utrata stolicy i wielu historycznych bastionów. Duńscy Socjaldemokraci pod wodzą Mette Frederiksen zepchnęli lewicową politykę gospodarczą i społeczną na dalsze miejsce na swojej liście priorytetów. Odtrącili tym samym wielu progresywnych wyborców, a skrajnej prawicy i tak nie powstrzymali.
Nawet w czasie wojny polscy funkcjonariusze traktują Ukrainki i Ukraińców z agresją i pogardą. I nikt nie ponosi za to konsekwencji.
Stolica Niemiec od lat szczyci się łatką otwartości i liberalizmu. Sondaż z 28 października podważa tą wizje. Poparcie dla berlińskiej ekstremalnej prawicy wzrasta nawet w historycznie lewicowych dzielnicach. Czy to symptom większych przemian społecznych w Niemczech, czy kryje się za tym coś innego?
Rośnie liczba małżeństw polsko-ukraińskich. Dla niektórych to dowód na to, że relacje Polski z Ukrainą nie są takie złe: politycy swoje, a życie swoje.
To miejsce to coś więcej niż biblioteka. To przestrzeń spotkań, warsztatów, lekcji języków i wydarzeń kulturalnych.
Z europejskiej polityki znikają pojęcia kordonu sanitarnego czy koalicji konstytucyjnej. Bardziej niż powstrzymanie faktycznych radykałów liczy się pokonanie „lewactwa”. Artur Troost komentuje wyniki wyborów w Holandii.
…a PiS nie od lepszej. Żadna z dwóch największych partii nie pokazała pomysłu na wyjście z własnego politycznego kryzysu.
Polska ma obecnie na swoich ziemiach społeczność bliską kulturowo i językowo, pracowitą, początkowo bardzo wdzięczną za pomoc. Mimo to powtarza te same błędy, co państwa Europy Zachodniej i II RP.