Toyota na jeziorze, czyli kraj reklamami oszpecony
W Polsce nawet urocze mazurskie jezioro może stać się płachtą reklamową. Śmiejemy się z tego, ale jednak przez łzy.
Przestrzeń, która powinna należeć do ludzi, nie do kapitału.
W Polsce nawet urocze mazurskie jezioro może stać się płachtą reklamową. Śmiejemy się z tego, ale jednak przez łzy.
Podcast Krytyki Politycznej. Kombinujemy, co robić.
Musi znaleźć się sposób na to, by umożliwić ludziom biednym, o niskich zarobkach, życie w dzielnicach cieszących się prestiżem. Katarzyna Tubylewicz rozmawia z Perem Wirténem, szwedzkim pisarzem i dziennikarzem.
Zmieniający się klimat Warszawy będzie się objawiać falami ciepła, powodziami, podtopieniami, suszami i coraz częstszymi i silniejszymi wiatrami huraganowymi. Czy można się do tego przygotować?
Przyszłość należy do liderów i liderek miejskich, to oni i one będą wyznaczać trendy i kierunki rozwoju całego kraju.
W mainstreamie mamy obraz prowincji, który sprowadza się do biedy, prawicowości i Kościoła. Do tego obrazka pasuje tylko jakaś część małych polskich miast.
Chodzi o samorząd nie tylko stawiający opór władzy centralnej, ale też będący laboratorium nowych rozwiązań, wchodzący w sojusze z innymi samorządami na rzecz zmian w całym kraju.
Odwołanie się w kontrowersyjnych kwestiach bezpośrednio do głosu mieszkańców i mieszkanek to oczywiście dobry kierunek, istotne jest jednak, jak się to robi.
Wielkie miasto zabija empatię, a jego mieszkańcy poświęcają siebie nawzajem, aby zaspokoić swoje zachcianki.
Warto dalej pedałować, a nawet walczyć o budowę nowych ścieżek rowerowych, żebyśmy mieli przynajmniej którędy uciekać przed trzecią wojną światową.