Kto się boi ślimaka Sama
Nie można wykluczyć, że część polityków ma odpowiednią wiedzę, ale woli ją ukrywać przed suwerenem, episkopatem i prezesem PiS-u.
O władzy w sutannie.
Nie można wykluczyć, że część polityków ma odpowiednią wiedzę, ale woli ją ukrywać przed suwerenem, episkopatem i prezesem PiS-u.
Obalenie pomnika księdza Jankowskiego, potem jego przywrócenie, a następnie zabranie go przez związkowców jest aktem symbolicznym na miarę zatrzymania tramwaju przez Henrykę Krzywonos.
Wielu biskupów wyjechało z Rzymu głęboko poruszonych, wielu być może po raz pierwszy wsłuchało się w głos ofiar, ich ból i cierpienie. Ale co dalej?
Nie chodziło im o prowadzenie akademickiej debaty, o naukową polemikę czy o krytyczną analizę doboru źródeł. Chodziło o postawienie nas w stan oskarżenia.
Ani rząd, ani liberalna opozycja nie przyjmują do wiadomości, że suwerenności obywateli zagraża kościelna korporacja będąca ponad prawem.
Agata Diduszko-Zyglewska opowiada o audiencji u papieża Franciszka.
WHO wykreśliła homoseksualizm z listy chorób. Nie przeszkadza to w prowadzeniu tzw. terapii konwersyjnych, które obiecują zmianę orientacji seksualnej. Nowoczesna złożyła projekt ustawy zakazującej takich praktyk.
Religijne ruchy antyaborcyjne są coraz lepiej skoordynowane i coraz ambitniejsze, a teraz rekrutują nastolatków.
Nie ma żadnego „Kościoła otwartego”. Wystarczy odrobinę poskrobać, żeby z kulturalnego i pełnego ogłady katolickiego intelektualisty zeszła politura.
Pisanie o Pieronku, że „jego mowa była wolna od nienawiści”, to przesada.