Już nawet Bóg ma swojego czatbota
Modlitwa na czacie, spowiedź w oknie dialogowym, wspólnota budowana przez aplikację lub całkowite wyzbycie się jej. To nowy rodzaj duchowości – nie przeżywanej, lecz programowanej, sprzedawanej i kupowanej.
O władzy w sutannie.
Modlitwa na czacie, spowiedź w oknie dialogowym, wspólnota budowana przez aplikację lub całkowite wyzbycie się jej. To nowy rodzaj duchowości – nie przeżywanej, lecz programowanej, sprzedawanej i kupowanej.
Przez wieki oświatę traktowano jako domenę wyłącznych wpływów kościelnych i chociaż nastanie „epoki świateł” rozpoczęło proces ich rugowania, to wciąż istnieją miejsca, gdzie pozostały rudymenty tej zależności. Można do nich zaliczyć nasz kraj – z podkreśleniem, że istotna część społeczeństwa jest tym faktem usatysfakcjonowana.
W poweekendowym przeglądzie prasy i okolic piszemy o fetyszach konserwatywnej inteligencji, środkowoeuropejskich noblistach i uzbrojonych obwarzankach.
W tym filmie fascynuje mnie zupełnie przebrzmiała wizja męskości, którą reżyser od lat realizuje z właściwą sobie dziaderską konsekwencją.
Bez poparcia religijnie motywowanego elektoratu prawica w Polsce miałby duży problem z wygraniem jakichkolwiek wyborów.
Warto pytać, skąd wziął się majątek kościelny i na jakich zasadach był przyznawany – twierdzi autor książki „Dziesięcina. Prawdziwa historia kleru w dawnej Polsce”.
Filipa Chajzera i Karola Nawrockiego wiele łączy, co może zwiastować lata ich owocnej współpracy.
Kościół chce, żeby wasze pociechy uczyły się życia z porno. Wierzących, którzy się z tym nie zgadzają, stać jedynie na załamanie rąk.
Jeśli oskarżenia wysuwane przez byłego pracownika się potwierdzą, dla Watykanu może to oznaczać trafienie na czarną listę globalnych instytucji finansowych i odcięcie od międzynarodowego systemu bankowego.
„Lud wyzyskiwany ma nadzieję, że wybrani posłowie dążyć będą, aby już ustał ucisk człowieka przez człowieka” – pisał jeden z ludowców z Pińczowa.