To twarde interesy geopolityczne stoją za dyplomatycznym ostracyzmem wobec Polski
Wyciągając nieprzychylne dla polskiego rządu i prezydenta wnioski, Grabowski pomija kluczowy kontekst całej sprawy.
Wyciągając nieprzychylne dla polskiego rządu i prezydenta wnioski, Grabowski pomija kluczowy kontekst całej sprawy.
Choćby Duda stanął na głowie, w Izraelu nikt Polsce głosu nie udzieli – z jednego prostego powodu. Komentarz Jana Grabowskiego.
UE czekała na moment, w którym wspólna decyzja o uznaniu Palestyny będzie mieć realny wpływ. Ten moment nadszedł właśnie teraz.
Drugie wybory w Izraelu znów nie wyłoniły zwycięzcy, mogą być konieczne trzecie. Ale ktokolwiek w końcu wygra, kurs Izraela wobec Palestyny i Iranu będzie się wciąż zaostrzać.
Czy na luksus dylematów moralnych może sobie pozwolić tylko ktoś w miarę bogaty i bezpieczny, a przyzwoitość jest przywilejem klasowym?
Wołająca o pomstę do nieba dyplomatyczna amatorszczyzna, jaką uprawia Jared Kushner, na pewno nie rozwiąże najtrudniejszego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Oby go nie zaogniła.
Uznając przyłączenie Wzgórz Golan do Izraela, Trump przekreślił uświęconą zasadę prawa międzynarodowego i otworzył drogę do nowych wojen.
Kneset dał zielone światło na eksport medycznej marihuany.
Trwają przyspieszone wybory do izraelskiego parlamentu.
Cieszmy się, że Izraelczycy nie kręcą o Polsce filmów typu „Wołyń”.