„Wyrażamy głębokie zaniepokojenie”. Czy ONZ mogłoby inaczej?
ONZ kojarzy się z obłymi frazami i światem, który odchodzi w przeszłość. Ale niemoc tej organizacji zaczęła się 30 lat temu.
ONZ kojarzy się z obłymi frazami i światem, który odchodzi w przeszłość. Ale niemoc tej organizacji zaczęła się 30 lat temu.
Nie ma prawa istnieć państwo, dla którego konflikt na tle etnicznym i eksterminacja mniejszości jest ideologiczną podstawą spajającą społeczeństwo. Państwo, w którym właśnie uchwalono prawo wprowadzające karę śmierci dla tylko jednej grupy narodowej – co jest pierwszą taką sytuacją od czasów III Rzeszy.
Strona rządowa nie ma własnej, alternatywnej opowieści, która odpowiadałaby na realia sypiącej się amerykańskiej hegemonii. Jeśli jej nie stworzy, Trump otworzy w Polsce drzwi dla geopolitycznych szurów, kładących na stole dołączenie do BRIC, sojusz z Chinami czy reset z Rosją i Białorusią.
Sytuacja gospodarcza Libanu – już wcześniej określana przez Bank Światowy jako jedna z najgorszych na świecie – po latach zaczęła się stabilizować, lecz w związku z zaognionym konfliktem i zbrodniami Izraela ulega dalszemu pogorszeniu.
Obserwacja imperialistów, którzy nie mają krzty wiary w swoje własne imperium, jest osobliwym doświadczeniem.
Jedyny lider europejskiego państwa, który powiedział Trumpowi i jego wojnie w Iranie „No pasarán!”, ryzykując sankcje gospodarcze, a nawet zerwanie relacji handlowych i dyplomatycznych. „Hiszpania jest na to przygotowana” – twierdzi Pedro Sánchez.
Amerykańsko-izraelski atak na Iran Waszyngton tłumaczy jako „uderzenie wyprzedzające”, choć dane wywiadowcze wskazują, że Teheran nie planował zaatakować pierwszy. Skąd więc ta wojna?
Z pozoru banalny spór lingwistyczny rozgrzał debatę publiczną we Francji, co od początku mogło być celem lewicowego polityka, szykującego się do kampanii prezydenckiej.
Śmierć religijnego przywódcy Iranu w izraelskim nalocie to koniec pewnej epoki. Ale czy Waszyngton i Tel Awiw planują obalenie republiki islamskiej? A może chodzi o wymuszenie nowych zasad gry w negocjacjach nuklearnych?
Od 1992 roku najwięcej przypadków tortur i pobić w więzieniach odnotowano w Iranie, a w dalszej kolejności w Izraelu i Egipcie. Za to w mordowaniu dziennikarzy Izrael nie ma sobie równych.