Rozwój energetyki atomowej ma sens, ale nie w Polsce, jaka jest dziś
Przypomnijmy sobie, co wiemy o polskim promie i samochodach elektrycznych, o wyborach pocztowych Sasina. Naprawdę wierzymy, że polska klasa polityczna zbuduje elektrownię atomową?
O tym, czyja moc napędza świat i kto płaci rachunek za transformację.
Przypomnijmy sobie, co wiemy o polskim promie i samochodach elektrycznych, o wyborach pocztowych Sasina. Naprawdę wierzymy, że polska klasa polityczna zbuduje elektrownię atomową?
Inwestycje w elektrownie jądrowe – czy nam się to podoba, czy nie – znajdują się poza strategią transformacji energetycznej tworzoną przez Unię Europejską.
Jednoznaczne rozstrzygnięcie sporu dotyczącego budowy elektrowni jądrowej w Polsce utrudnia długookresowo nieprzewidywalny bilans korzyści i kosztów.
Potrzebujemy pogłębionej dyskusji o tym, jakie mamy możliwości, a także jakiego rodzaju ryzyko jesteśmy gotowi jako społeczeństwa ponosić.
Elektrownie są coraz starsze, ceny energii idą w górę, sektor węglowy żyje dzięki wsparciu państwa. Alternatywą jest energia jądrowa.
My, zamożni Amerykanie, żyjemy teraz jak pączki w maśle. Ale robotnicy nie uczestniczą w tym boomie, chyba że na warunkach prekariackich – mówi Adam Tooze w rozmowie z Michałem Sutowskim.
Górnikom nie można tłumaczyć, jak kiedyś stoczniowcom na Wybrzeżu, że mogą zrobić kursy na florystów czy fryzjerów dla psów.
O strajku górników i sprawiedliwej transformacji energetycznej rozmawiamy z Maciejem Koniecznym, posłem Lewicy.
Panele fotowoltaiczne da się dostrzec w każdym niemal zakątku kraju. Było to możliwe głównie dzięki rządowym dopłatom. Co będzie, gdy kasa się skończy?
Cel polityki klimatycznej to dobre – czyli dostatnie i bezpieczne – życie dla wszystkich. To jednak nie to samo co życie „fajne”, pełne gadżetów i konsumpcji na pokaz.