Gdula: Niebezpieczne łzy Andrzeja Dudy
Dudę łatwo jest obśmiać. Ale czy wiemy, jak mu się przeciwstawić?
Dudę łatwo jest obśmiać. Ale czy wiemy, jak mu się przeciwstawić?
Stoi Duda z tym swoim inteligentnym wyrazem twarzy i słucha, jak Obama przypomina mu o znaczeniu Trybunału Konstytucyjnego.
Demonstrowanie solidarności po Brexicie będzie ważniejsze niż autorytarne ambicje prezesa PiS – pisze Sławomir Sierakowski w felietonie dla WP.
Odmowa udzielenia patronatu marszowi organizowanemu przez ONR w Hajnówce to za mało.
Obławę na Wałęsę prowadzą dziś nie robotnicy z wielodzietnych rodzin, lecz doktorzy historii i prawa z Warszawy.
PiS niczego nie ukrywa: rozpieprzymy TK, wypieprzymy was z mediów, sądów, a w końcu i z kraju.
Lepiej niż w Sejmie Duda czuł się w kościele. A najlepiej czuł się na ulicach Warszawy.
Czeka nas więcej eurosceptycyzmu i polityka historyczna prowadząca do delegitymizacji lewicy.
Nowego prezydenta nie ukształtował Legutko czy Gowin, ale Lech Kaczyński.
Czy to trwały trend, że prezydentami zostają coraz mniej znaczący politycy?