Nobel za walkę z ubóstwem. Eksperymentalną. Za co dokładnie?
Ten Nobel to ostateczne świadectwo klęski „ekonomii skapywania”.
Ten Nobel to ostateczne świadectwo klęski „ekonomii skapywania”.
Kiedy pytamy o to, skąd się bierze zamożność, poznajemy głównie klasowe intuicje respondentów.
Skrajna bieda będzie istnieć tak długo, jak długo będą się pogłębiać nierówności dochodowe i majątkowe. Ale nierówności nie są nieuniknione.
Praca w budżetówce, jeszcze dekadę temu wymarzonym miejscu kariery zawodowej, obecnie jest synonimem klepania biedy.
Połączenie światowego ubóstwa z kryzysem klimatycznym grozi nową erą apartheidu.
Z punktu widzenia ekonomii „zaciskanie pasa” jest jedną z głupszych rzeczy, jakie możemy zrobić w odpowiedzi na kryzys. Pytanie, dlaczego właśnie to robimy.
Rozmowa z Piotrem Ikonowiczem.
Wielu ludzi zdaje się uważać, że ktoś, kto dostaje pieniądze „za nic”, nie może oczekiwać prawa do prywatności.
Wskaźniki zrównoważonego rozwoju znów świecą na czerwono, a tymczasem nowym prezesem Banku Światowego został człowiek Trumpa – David Malpass.
Społeczeństwo oparte na dobroczynności jest nie do pogodzenia ze społeczeństwem opartym na sprawiedliwości.