Świat

Ukraińcy z HIV/AIDS walczą o prawo do leczenia

Jedyna klinika lecząca stacjonarnie świeci pustkami.

Klinika „Ławra”, lecząca osoby zakażone wirusem HIV i żółtaczką, mieści się w pobliżu terenu Ławry Peczerskiej, prawosławnego klasztoru w Kijowie. Do niedawna klinika obsługiwała ponad 9 tys. pacjentów z terenu całej Ukrainy i była jedyną instytucją medyczną oferującą leczenie stacjonarne dla osób z HIV/AIDS i żółtaczką. Obecnie jednak klinika świeci pustkami, pozostało w niej kilkoro pacjentów, podczas gdy cały sprzęt medyczny został wywieziony, a pracownicy kliniki stracili pracę.

Przyczyną tej sytuacji jest przekazanie siedziby szpitala Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu Patriarchatu Moskiewskiego. W 2011 roku Narodowa Akademia Medyczna podjęła decyzję o rozwiązaniu lub przeniesieniu kliniki „Ławra” do innej siedziby, która miała zostać wybudowana specjalnie w tym celu. Sytuacja pogorszyła się po tym, jak 1 lipca 2013 Rada Ministrów wydała dekret, który zobowiązywał pacjentów i zespół pracowników medycznych kliniki do opuszczenia lokalu przed 8 lipca tego roku. Budynki zostały zapisane w posiadanie Ministerstwa Kultury, z dalszym założeniem oddania własności instytucjom kościelnym Kijowskiej Ławry Peczerskiej, zajmującym się konserwacją tego terenu. Pacjenci i przedstawiciele zespołu medycznego zaczęli apelować, by władze i Kościół zgodziły się na ustępstwo, co przełożyło się na podpisanie 11 lipca 2013 roku memorandum pomiędzy stronami konfliktu o nieusuwaniu kliniki, dopóki nowa siedziba nie zostanie wyremontowana i przekazana w użytkowanie w stanie zgodnym z wytycznymi i standardami opieki specjalistycznej.

Niestety z nieznanych przyczyn zawarto inne porozumienie – sprzeczne z memorandum – między Narodową Akademią Medyczną a Kościołem. Postawieni pod murem pacjenci wszczęli 12 września protest przeciwko naruszeniu warunków obowiązującego memorandum. Według nich władze Akademii nalegały na siłowe usunięcie i przeniesienie kliniki do nowej siedziby, mimo że nie spełnia ona wciąż kryteriów wymaganych w przypadku budynku przeznaczonego na placówkę leczenia szpitalnego. Akademia Medyczna, mimo protestów, ostatecznie zamknęła klinikę, nakazując personelowi medycznemu, aby zaprzestał opieki nad pacjentami na terenie starego budynku, usuwając cały sprzęt i leki.

Chociaż szpital przestał działać, część jego pacjentów wciąż pozostaje w jego pierwotnej siedzibie, domagając się zapewnienia odpowiednich warunków dla dalszego leczenia. Już drugi miesiąc pozostają pod presją biurokratów i Kościoła. Ten ostatni, choć publicznie potępił postępowanie szefa Narodowej Akademii Medycznej Andrija Serdiuka, tak naprawdę jest zaangażowany w szykany wobec tych, którzy pozostali w klinice. Według pacjentów przedstawiciele Kościoła sami odłączyli dopływ energii elektrycznej czy nadzorowali wywózkę sprzętu medycznego i leków.

Te okoliczności zmusiły pacjentów i lekarzy do przeprowadzenia 8 października protestu przed budynkiem Rady Ministrów. Wskazywali przede wszystkim na brak na Ukrainie instytucji, która mogłaby zapewnić kliniczną terapię dla poważnie chorych pacjentów ze zdiagnozowanym HIV/AIDS.

Według pacjentów i personelu zamknięcie kliniki przyczyniło się do pięciu przypadków śmierci w ciągu zaledwie dwóch miesięcy.

Zakończenia remontu nowej siedziby szpitala można się spodziewać nie wcześniej niż na koniec października, lecz tempo wcześniejszych prac może wskazywać, że termin ten ulegnie wydłużeniu. Ponadto, lokalizacja i warunki przechowywania leków i sprzętu medycznego zabranego z kliniki są nadal nieznane.
 

__
Przeczytany do końca tekst jest bezcenny. Ale nie powstaje za darmo. Niezależność Krytyki Politycznej jest możliwa tylko dzięki stałej hojności osób takich jak Ty. Potrzebujemy Twojej energii. Wesprzyj nas teraz.

Zamknij