Zastosowanie marihuany w medycynie zyskuje uznanie w kolejnych krajach. Ta praktyka wciąż jeszcze wzbudza kontrowersje, ale coraz więcej faktów przemawia za tym, że marihuana może i powinna być wykorzystywana w leczeniu wielu schorzeń, a jej pozytywne efekty to nie tylko te, o które chodzi zażywającym „trawkę” dla celów rekreacyjnych.
Nie od dziś wiadomo, że kraje uznawane za bardziej liberalne światopoglądowo – jak Kanada, Holandia, Portugalia, Hiszpania – traktują marihuanę jako zwykłą substancję, której zalety należy wykorzystywać a skutki niepożądane minimalizować. Do klubu medycznej marihuany dołączają także (wbrew prawu Federalnemu) niektóre Stany USA, a od jakiegoś czasu eksperymentuje w tym kierunku Izrael.
Przed kilkoma dniami izraelski rząd przyjął wytyczne do programu zastosowania marihuany w medycynie. Określono w nim sposób zarządzania podażą marihuany dla celów medycznych i badawczych. Wcześniej Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o utworzeniu jednostki zajmującej się koordynacją upraw – marihuana ma być uprawiana przede wszystkim lokalnie. Izraelski rząd przyznał w wydanym przy tej okazji oświadczeniu, że medyczne zastosowanie konopi indyjskich jest konieczne w określonych przypadkach.
W chwili obecnej w Izraelu jest około 6 tys. pacjentów przyjmujących marihuanę, ale program jest tak popularny, że do 2016 roku może być ich 40 tys.
Źródło: Stop The Drug War


![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka-171x267.jpg)

![Utracony kompas [o europejskiej lewicy]](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas-171x267.jpg)




Komentarze
Krytyka potrzebuje Twojego głosu. Dołącz do dyskusji. Komentarze mogą być moderowane.