Rada Federacji Rosyjskiej poparła wniosek prezydenta Rosji Władimira Putina, aby wprowadzić wojska na terytorium Ukrainy. Uzbrojona w karabiny „samoobrona” przejęła kontrolę nad Krymem. Nie oznacza to jednak, że musi dojść do interwencji – pisze z Kijowa Paweł Pieniążek. W niedzielę pod ambasadą rosyjską w Warszawie odbyła się pikieta solidarnościowa z Ukraińcami.
Czytaj także:
– Mamy w tej chwili do czynienia ze zbrojną kontrrewolucją w odpowiedzi na ukraińską rewolucję. Domagamy się od rosyjskich władz zaniechania zbrojnej interwencji na Ukrainie i wycofania rosyjskich wojsk z jej terytorium! Prawo do stanowienia o przyszłości Ukrainy jest prawem jej obywateli! – apeluje Wasyl Czerepanyn.
– Z przerażeniem przyjęliśmy decyzję Rady Federacji Rosyjskiej, która wyraziła zgodę na inwazję wojsk na terytorium suwerennego państwa ukraińskiego. Takie działania byłyby pogwałceniem prawa międzynarodowego i zasługują na bezwarunkowe potępienie – piszą Zieloni i Młodzi Socjaliści.














![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka-171x267.jpg)

![Utracony kompas [o europejskiej lewicy]](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas-171x267.jpg)




Komentarze
Krytyka potrzebuje Twojego głosu. Dołącz do dyskusji. Komentarze mogą być moderowane.