Blisko sto osób zebrało się wieczorem 10 lipca na wrocławskim rynku, żeby zamanifestować swoją solidarność z mieszkańcami i mieszkankami strefy Gazy. Pikietę zorganizowało Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Palestyńskiej.
Uczestnicy i uczestniczki demonstracji nie ograniczyli się jedynie do skandowania hasła: „Wolna Palestyna!”. Przynieśli ze sobą listę imion ofiar zabitych w efekcie trwającej właśnie ofensywy armii Izraela. Długi arkusz papieru musiało trzymać kilkadziesiąt osób. Demonstrujący upamiętnili zamordowanych rozpaleniem zniczy i wyjątkową minutą ciszy – kilkanaście osób położyło się nieruchomo pod pręgieżem, imitując w ten sposób grupę rozstrzelanych cywili.
Czytaj także:
Przemysław Wielgosz, Gaza. Krwawy pomnik bierności
Nathalie Tocci, Izraelsko-palestyńska otchłań przemocy. Co ma robić Europa?
Gilbert Ramsay, Dylemat bezpieczeństwa i izraelskie bombardowania






























![Piotr Wójcik "Trumponomika [o ekonomii Donalda Trumpa]"](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2022/12/plomienie_trumponomika-okladka-171x267.jpg)

![Utracony kompas [o europejskiej lewicy]](https://krytykapolityczna.pl/wp-content/uploads/2026/03/plomienie_utracony_kompas-171x267.jpg)




Komentarze
Krytyka potrzebuje Twojego głosu. Dołącz do dyskusji. Komentarze mogą być moderowane.