Wsparcie Wspieraj Wydawnictwo Wydawnictwo Dziennik Profil Zaloguj się

Krzyże do wora, czyli test na lewackość polskiej szkoły

Jeśli nauczyciele w tym tygodniu masowo zaczną wyrzucać krzyże do koszy na śmieci w akcie solidarności z koleżanką z Kielna, będzie to najlepszy dowód na to, że polską szkołą rządzi ideologia woke. Ale jeśli nie…

ObserwujObserwujesz

Nie minęła nawet doba, od kiedy pisałem, że w tym roku debatę publiczną zdominują tematy światopoglądowe, a prawica – która, przypomnijmy, w różnych odmianach stanowi jakieś 99 proc. polskiego parlamentu – rozkręciła zadymę w temacie krzyży w szkołach.

Dziś wiemy już prawie na pewno, że zawieszona i potępiana jednogłośnie przez polityków PO i PiS nauczycielka angielskiego wyrzuciła nie „obiekt kultu”, a zawieszoną nad klatką chomika plastikową zabawkę, będącą częścią stroju na Halloween. Ale i bez tej niezaskakującej wiedzy o dzieciach-profanatorach i ich krewkich rodzicach od początku można było mówić o całkowitej kompromitacji rządu, który bez żadnych oporów dołączył do chóru religijnych ekstremistów.

Trzaskowski już przegrał, ale PO nadal walczy

Po tym, jak rok temu pisałem, że Barbara Nowacka upadła pod krzyżem po raz setny, decydując się na „uniknięcie awantury” z Kościołem i ustanowienie zajęć z edukacji zdrowotnej dobrowolnymi, przestałem liczyć kolejne układy, na jakie władza idzie z klerem. W międzyczasie Rafał Trzaskowski przerżnął z kretesem wybory prezydenckie – choć przecież podkreślanie katolickiej wiary Trzaskowskiego, odcinanie się od lewicy i zdejmowania krzyży w szkołach oraz dzielenie włosa na czworo w kwestii edukacji zdrowotnej miały całkowicie odwrotny cel.

Mimo to beznadziejnie konserwatywny prezydent Warszawy, podobnie jak jego konkurent w stolicy Marcin Kierwiński czy jednoczesny rywal i mentor Donald Tusk, nadal sądzi, że tym, co doprowadziło go do klęski, jest lewactwo – doniosła zaledwie kilka dni temu „Gazeta Wyborcza”.

Odklejona od rzeczywistości platformerska prawica wyciąga wnioski z działań pisowskiej prawicy, jakby suflował je Donald Trump. W tejże rzeczywistości lewica w Polsce od 20 lat ledwo dyszy i diabeł wie, jakim cudem miałaby się bronić na uniwersytetach, w mediach czy szkołach na pomorskiej prowincji. Od początku afery w Kielnie było pewne, że sprawa jest dęta. Trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek polską nauczycielkę decydującą się na otwarte wypowiedzenie posłuszeństwa w kwestii katolickiego zabobonu poprzez zdjęcie krzyża w sali lekcyjnej. A szkoda.

Czytaj także Barbara Nowacka upada pod krzyżem po raz setny Łukasz Łachecki

Ministra Nowacka nie ugięła się jednak przed fantomowym lewackim lobby oraz zdrowym rozsądkiem i w TVN24 zbeształa nauczycielkę za „zachowanie, które jest niedopuszczalne żadną normą społeczną”. Nauczycielka została zawieszona, mieszkańcy domagają się przeprosin, prokuratura sprawdza, czy nie wysłać nauczycielki na dwa lata za kraty za obrażanie uczuć religijnych, kardynał Ryś grzmi. Niechybnie oznacza to, że gdyby tylko można było przeprowadzić reasumpcję wyborów prezydenckich, Trzaskowski na fali katopolo wygrałby w cuglach.

Zdejmij koloratkę, przeproś matkę

To, że prawica nie cofnie się przed zaprzęgnięciem dziesięciolatków do swojej politycznej roboty, a pochwali za prowokację i donosicielstwo, przyznając młodym w mediach społecznościowych medal Pawlika Morozowa, i jeszcze powie, że ma to coś wspólnego z jakąś religią – wiadomo nie od dziś. Trudno jednak zrozumieć, dlaczego ciesząca się raczej homeopatyczną sympatią wśród społeczeństwa, a już na pewno wśród „podległych” sobie nauczycieli ministra Nowacka woli w ciemno besztać „neutralną wobec religii” anglistkę zamiast ją wysłuchać, dodatkowo zaprzęgając do tej moralizatorskiej roboty ministra sprawiedliwości i „fajnego księdza”, za jakiego całkowicie niezasłużenie uchodzi ks. Ryś.

Czytaj także Zdecydujcie się: albo dobro dzieci, albo fajnokatolicyzm Paulina Januszewska

Awantura w Kielnie pokazuje, że stawką jest już nie tyle świeckość polskiej szkoły, ile całkowite oddanie edukacji w ręce kleru i polityków narodowo-katolickich. To też zwiastun nowego etapu przeszczepiania amerykańskich wojen kulturowych na polski grunt, przypominający skandal związany z esejem studentki psychologii Samanthy Fulnecky, który w listopadzie przedłożyła w ramach zaliczenia na Uniwersytecie Oklahomy. Fulnecky w swoim tekście powoływała się (wyłącznie) na Biblię – i choć praca była pod każdym względem żenująca, wojownicy Charliego Kirka i inni sekciarze oburzyli się na jej negatywną ocenę, zarzucając uczelni dyskryminację z powodów religijnych.

Nie jest przypadkiem, że medialny spacerek w sprawie „profanacji” zaliczył Bartosz Lewandowski, mecenas na usługach Ordo Iuris oraz obrońca poszukiwanego i mogącego stanowić zagrożenie dla społeczeństwa Zbigniewa Ziobry. Polscy radykałowie dobrze znają się z amerykańskimi, a namierzenie najsłabszego ogniwa w rządzie w oparciu o doświadczenia kolegów zza oceanu zajęło im pewnie nie więcej niż kwadrans. My też możemy wyciągnąć wnioski z zagranicy, bo misja dwudziestoletniej Fulnecky skończyła się całkowitym sukcesem.

Gdyby polska szkoła była zdominowana przez lewaków, którzy jakimś cudem oparli się religijnej indoktrynacji na każdym etapie nauczania i co do zasady konserwatywnym uniwersytetom, i którzy byliby w stanie zaryzykować swoje niesamowite zarobki i nieogarnialny dla przeciętnego rozumu prestiż wiążący się z ich zawodem, w tym tygodniu moglibyśmy oczekiwać przynajmniej dwóch czy trzech plastikowych krzyży lądujących w śmieciach – w imię zwykłej, koleżeńskiej solidarności.

Do tego jednak nie dojdzie, co pokazuje, jak potężną i wywrotową siłą jest polska kadra nauczycielska i z jaką pogardą myślą o niej ministrowie, księża i media (po język religijnej histerii sięgają tytuły od prawa do lewa, z Wirtualną Polską i PAP na czele). Może do kolejnej awantury o szkalowanie uczuć religijnych wypracują przynajmniej strategię minimum, jakiś sposób na redukcję szkód? Bo możemy być pewni, że do podobnej awantury dojdzie prędzej niż później.

Komentarze

Krytyka potrzebuje Twojego głosu. Dołącz do dyskusji. Komentarze mogą być moderowane.

Zaloguj się, aby skomentować
0 komentarzy
Komentarze w treści
Zobacz wszystkie