Łachecki: Polska 2050 będzie centrolewicowa (albo nie będzie jej wcale)
Trzecia Droga dokonała żywota i nikt nie będzie za nią tęsknił. Pytanie, co zrobi Polska 2050, żeby nie skończyć jak Nowoczesna.
Trzecia Droga dokonała żywota i nikt nie będzie za nią tęsknił. Pytanie, co zrobi Polska 2050, żeby nie skończyć jak Nowoczesna.
„Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał” – to chyba motto premiera, nieustannie mnożącego obietnice, z których nie potrafi się wywiązać.
W programie Nawrockiego ze świecą szukać tych rzeczy, które za pozytywny wkład pisowskiego rządu w latach 2015-2023 uznawali nawet krytycy władzy – czyli resztek po korekcie socjalnej.
Politycy w Polsce wyglądają na absolutnie pewnych, że prawicowy elektorat jest z gumy – i wiele wskazuje, że się w tym nie mylą.
Nowa płyta Sobla dowodzi, że niewiele jest dziedzin kultury, którymi możemy w Polsce chwalić się bardziej niż muzyką rozrywkową.
Dobra robota Stankiewicza, Harłukowicza, Krysiaka czy Kittela to tylko fałdki na przejmująco gładkiej fasadzie gmachu władzy.
Nie pomogą tu apele o unikanie „politycznej nawalanki”. Trudno udawać, że kluczowi dyrygenci nacjonalistycznego wzmożenia oraz ich twitterowi pomagierzy i podwykonawcy nie mają konkretnych barw partyjnych.
Po cóż trwożyć się wizją usmażenia się w ziemskiej szklarni albo zasypania w implodującym po trzęsieniu ziemi wieżowcu, kiedy gdzieś tam w górze Katy Perry śpiewa, że świat jest wspaniały?
Szczur to dla mnie emblemat współczesnego kapitalizmu, który jest związany z przerostem produkcji, konsumpcji, odpadów – mówi badaczka Gabriela Jarzębowska.
Protesty przeciwko rządowi, nadużyciom służb czy bezwzględności korporacji nie są dziś polską specjalnością, delikatnie mówiąc.