Matysiak: Jak wyrzucano mnie z Razem
Z Pauliną Matysiak rozmawiamy o powodach jej usunięcia z Razem i kulisach działań partii. Pytamy, czy nie żałuje swoich politycznych decyzji oraz o skuteczność jej polityki.
Z Pauliną Matysiak rozmawiamy o powodach jej usunięcia z Razem i kulisach działań partii. Pytamy, czy nie żałuje swoich politycznych decyzji oraz o skuteczność jej polityki.
Zachodni ład dał nam bezpieczeństwo i dobrobyt. Dziś przejmuje nas obawa, że stracimy wszystko, co się udało zbudować w ostatnich 30 latach, i wrócimy do krainy odwiecznej historycznej smuty, na nasze na stare, wschodnie śmieci.
Trumpizm to kapitał spleciony z władzą polityczną, przekonany, że nie potrzebuje już żadnej legitymacji ze strony kultury oraz kształtujących i legitymizujących jej kanony elit – błysk bogactwa wystarczy, by oczarować większość.
To, jak przekonująco Smarzowski pokazał koszmar przemocowej relacji pozwala zapomnieć o pewnej słabości diagnostycznej warstwy jego najnowszego dzieła.
Partia Razem dała do zrozumienia, że niespecjalnie ufa polskim sądom. Trudno powiedzieć, na ile zrobiła to świadomie i czy zdawała sobie sprawę, gdzie w sporze o stan wymiaru sprawiedliwości w Polsce lokuje ją ten głos.
O tym, jak instytucja zakorzeniona w robotniczym mieście buduje program na pograniczu sztuki i polityki społecznej, opowiada dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi.
Jeśli mu się uda, może to radykalnie zmienić sytuację lewicy w Ameryce. Jeśli poniesie klęskę, zostanie to wykorzystane, by spróbować całkowicie zmarginalizować lewicę w ramach Partii Demokratycznej.
W tle tych wszystkich historii widać cały przegląd patologii brytyjskiej rzeczywistości. Już pierwszy sezon „Kulawych koni” pokazuje problem skrajnej prawicy, gotowej sięgać nie tylko po rasistowski język, ale i bezpośrednią przemoc.
Catherine Connolly reprezentuje praktycznie niewystępujący u nas polityczny gatunek lewicowej eurosceptyczki, kontestującej europejski projekt z lewa, zarzucając Unii „deficyty demokracji” i „neoliberalny charakter”.
…a PiS nie od lepszej. Żadna z dwóch największych partii nie pokazała pomysłu na wyjście z własnego politycznego kryzysu.