Polska wysycha. Czy strategia wodno-błotna może to zatrzymać?
Osuszyliśmy większość torfowisk, regulowaliśmy rzeki i przez dekady wyprowadzaliśmy wodę z krajobrazu. Teraz państwo chce ten proces odwrócić.
Osuszyliśmy większość torfowisk, regulowaliśmy rzeki i przez dekady wyprowadzaliśmy wodę z krajobrazu. Teraz państwo chce ten proces odwrócić.
W środkowej Dolinie Małej nie ma wody już trzeci rok z rzędu. Tracę nadzieję, że zobaczę tutaj jeszcze wodę.
Państwowy Instytut Geologiczny ogłosił stan zagrożenia hydrogeologicznego dla 15 województw. Czerwony alert świeci się w 51 proc. stacji pomiarowych. To czwarty, ostatni etap suszy: problemy z zasilaniem studni i brak wody w kranach.
Choć nie wiemy dokładnie, ile kilometrów rowów osuszających jest w Polsce, to z oficjalnej ewidencji można wyczytać, że lekko ponad 300 tys. kilometrów. To trzy razy więcej niż kilometraż wszystkich polskich rzek. Tyle, ile wynosi odległość Ziemi od księżyca.
Skąd na Mazowszu gwara pomorska? Gwara kociewska używana była na terenach Pomorza Gdańskiego, gdzie ludność lokalna mieszała się z przybywającymi od XVI wieku na tereny Żuław Wiślanych osadnikami olęderskimi. W kolejnych stuleciach Olędrzy migrowali w górę Wisły, zasiedlając tereny dzisiejszego Urzecza.
Pierwsza od szesnastu lat mroźna zima i stosunkowo obfite opady śniegu nie odwrócą wysychania, które trwa już dziesiątki lat.
Śnieżna zima spadła nam jak manna z nieba. Śnieg, który spada obficie, zalega na dużej powierzchni i powoli topnieje, jest jak wodny kompres dla wyschniętej, umęczonej suszą ziemi.
Nie wiadomo, jak inwestycja wpłynie na obszar chroniony, ponieważ nikt nie wymagał od inwestora dokumentacji w tym zakresie. Starosta Piaseczyński wydał po prostu pozwolenia na budowę, nie biorąc pod uwagę, że jest to teren ochrony przyrody – a RDOŚ w ogóle o tym nie wiedział.
Każdego roku Europa traci 1500 km² ziemi na rzecz zabudowy. Za liczbami kryją się prawdziwe historie – takie jak ta Karoliny Kuszlewicz, najsłynniejszej polskiej adwokatki zwierząt.
2025 rok zostanie przez IMGW w Polsce określony prawdopodobnie jako tzw. normalny. I tylko jedna rzecz nie jest normalna – wciąż obowiązujące ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną i hydrogeologiczną.