Sierakowski z Mińska: W kryzysowych sytuacjach na ulice wychodzą kobiety
Kobiety otoczyły OMON-owców i zaczęły krzyczeć „My zdies’ włast’!”, czyli „My tu jesteśmy władzą!”.
Kobiety otoczyły OMON-owców i zaczęły krzyczeć „My zdies’ włast’!”, czyli „My tu jesteśmy władzą!”.
Komentarz Mai Staśko.
Czy dziś na tej samej demonstracji moglibyśmy krzyczeć „wolne media” oraz „chcemy chleba”?
Spięciowcy, tak szczerze powiedzcie, czy was Solidarność porusza? Czy wywołuje w was emocje? Czy jesteście ciekawi jej historii i historii ludzi, którzy ją tworzyli? Czy solidarnościowcy to wasi idole? Serio pytam.
Polska budżetówka nie jest przerośnięta. Jest za to bardzo niedoinwestowana. Tekst Piotra Wójcika.
Solidarność zostanie z nami jako część naszego historycznego dziedzictwa. Jest to jednak dziedzictwo, które pochodzi z innego świata. My będziemy tworzyć coś innego.
„Solidarność” to polski produkt najwyższej jakości. Nie była ona ruchem robotniczym, ale samoorganizującą się reprezentacją wspólnoty narodowej. Gdyby nie ona, być może Polska skierowałaby się na kurs białoruski.
Tragizm opowieści o „Solidarności” polega na zredukowaniu całego ruchu społecznego do kilku postaci, które następnie weszły ze sobą w konflikty polityczne.