Nasze państwo dba o to, żebyśmy mogli się obżerać na europejskim poziomie
To, że weganizm jest zdrowszy i lepszy dla planety, jest ewidentne, choć pewnie jeszcze nie wszyscy są tego świadomi.
To, że weganizm jest zdrowszy i lepszy dla planety, jest ewidentne, choć pewnie jeszcze nie wszyscy są tego świadomi.
Fragment książki Tobiasa Leenaerta „Jak stworzyć wegański świat”, która właśnie ukazuje się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.
O książce „Zjadanie zwierząt” z Martą Dymek, Darkiem Gzyrą i Dobrusią Gogłozą rozmawia Jaś Kapela.
Ze Stefano Libertim, autorem książki „Władcy jedzenia”, rozmawia Olga Wróbel.
– Pracując dorywczo jako studenci w różnych lokalach gastronomicznych, na własne oczy zobaczyliśmy, jak wiele dobrego jedzenia się marnuje.
Czy nie będzie można już mówić o wyrobie seropodobnym? I co ze słynnym masłem roślinnym? Przetrwało PRL, a zniszczą je urzędnicy eurokołochozu? A wszystko to w trosce o obywateli.
60 procentom spośród 124 gatunków dzikiej kawy na świecie grozi wyginięcie – przede wszystkim z powodu wylesiania. Jeszcze trochę i poranna kawa stanie się luksusem.
Zważywszy że na zbadanie zdrowia świni inspektor powinien poświęcić 90 sekund, ubojnia powinna zatrudniać 50 osób na pełen etat, żeby zdążyli zbadać wszystkie zwierzęta.
Wydawałoby się, że od pracowników służby zdrowia moglibyśmy oczekiwać odrobinę wyższych standardów niż od mięsożernych szefów, którzy lubują się w znęcaniu nad pracownicami.
W tej pracy po prostu nie da się nie krzywdzić zwierząt.