Radynski: O co chodzi ze stanem wojennym w Ukrainie?
Nie ma żadnych gwarancji, że stan wojenny za miesiąc nie zostanie przedłużony. Jak wiadomo, każda forma stanu wyjątkowego ma to do siebie, że dużo łatwiej ją wprowadzić, niż przerwać.
Kraj, który broni swojej wolności – i uczy Europę odwagi.
Nie ma żadnych gwarancji, że stan wojenny za miesiąc nie zostanie przedłużony. Jak wiadomo, każda forma stanu wyjątkowego ma to do siebie, że dużo łatwiej ją wprowadzić, niż przerwać.
„Mama robiła koktajle Mołotowa na ulicy Hruszewskiego”.
W tym roku, gdy podział Europy na Wschód–Zachód znów daje o sobie znać, na festiwalu nie zabrakło filmów wadzących się z nową polityczną rzeczywistością.
W Doniecku i Ługańsku, rządzonych przez rosyjskie służby, odbył się proces imitujący wybory przywódców tych terytoriów.
Imigrantki z Ukrainy pracują tuż obok nas, niezauważane. Może łatwiej dostrzeżemy je na podświetlanych plakatach.
Niektórzy widzowie zobaczyli bohaterów filmu Łoźnicy – prorosyjskich separatystów – mówiących dzięki dubbingowi literackim ukraińskim. To najlepiej pokazuje przenikanie się „Donbasu” z ukraińską rzeczywistością.
Sztuka stała się strefą azylu w czasach, kiedy nagle wyczerpały się możliwości polityczne.
Ziemia, która nie nadawała się już do prywatyzacji, nie nadawała się – jak wówczas myślano – do niczego. Ale wtedy przyszli artyści.
Co, jeśli przyjąć określenie Ukraińców jako „uchodźców” na serio?
Wczoraj minęło dokładnie 122 dni od chwili rozpoczęcia protestu głodowego przez Olega Sencowa.