Królestwo nadchodzi: partia Farage’a chce deportować 600 tysięcy migrantów
Wśród coraz bardziej radykalizującej się prawicy internetowej pojawiają się hasła remigracji nie tylko osób przebywających w Wielkiej Brytanii nielegalnie.
Wyspy rozdarte między Ameryką a Europą.
Wśród coraz bardziej radykalizującej się prawicy internetowej pojawiają się hasła remigracji nie tylko osób przebywających w Wielkiej Brytanii nielegalnie.
W sierpniu przez media przeszła fala oburzenia po tym, jak w Gambii w wyniku okaleczenia narządów płciowych zmarła miesięczna dziewczynka. Dlaczego kolejne zakazy nie radzą sobie z tą okrutną praktyką?
Wzorem dla rosnącego w siłę nurtu politycznego w Anglii jest Singapur – społeczeństwo wieloetniczne, wielorasowe i wieloreligijne, a zarazem stawiające na asymilacje wszystkich obywateli do jednej wspólnej kultury.
Nowa partia w Wielkiej Brytanii bardzo wyraźnie będzie stawiać się w kontrze do ksenofobicznego języka, upominać o prawa migrantów, uchodźców czy społeczności postmigranckich.
Humorem i udawaną ironią prawicowi influencerzy zaszczepiają społeczeństwu myśli, które w innej formie byłyby nie do przyjęcia.
Jeśli polityka ma w ogóle uwzględnić w swoich kalkulacjach przyszłość i interes pokoleń, które ciągle będą obecne za 20, 30, 40 lat, to nie może być zakładnikiem głosu seniorów, którzy z oczywistych powodów mają odmienne priorytety.
Rewolucja przemysłowa stworzyła społeczny grunt, na którym opierała się znana nam demokracja. Ten grunt osuwa się nam spod nóg od końca lat 70., a kolejne próby sterowania tym procesem przez polityków czynią go jeszcze mniej stabilnym.
Nie godząc się na islamofobię, europejskie społeczeństwa nie powinny jednak stawiać islamu ponad krytyką i ustanawiać go poza granicami wolności słowa.
Im więcej nierówności, tym większe poparcie dla sił faszystowskich i tym większe w społeczeństwie pragnienie zniszczenia dóbr, do których się nie ma dostępu.
Chaos idący z Waszyngtonu zbliża Londyn do europejskich stolic, ale z ogłaszaniem brytyjsko-amerykańskiego rozwodu połączonego z breturnem na razie warto się wstrzymać.