| 15.06.2015
Szabłowski: Erdoğan nie powiedział jeszcze ostatniego słowa [rozmowa]
Nie zdziwię się, jak za kilka lat uda mu się wprowadzić w Turcji system prezydencki.
Nie zdziwię się, jak za kilka lat uda mu się wprowadzić w Turcji system prezydencki.
Cenzurując internet, wbrew pozorom prezydent Turcji nie wymyślił niczego nowego.
Polska jest innym krajem niż te trzy opisane, ale czy przypadkiem nie ma z nimi czegoś wspólnego?
Dotąd największą siłą protestujących było poczucie jedności. Jego cena? Wstrzemięźliwość w wysuwaniu odważniejszych żądań politycznych.
Erdoğan nazwał demonstrujących çapulcu, co oznacza rabusia. Teraz młodzi sami siebie tak określają.
W protestach w Turcji kluczową rolę odgrywają media społecznościowe. Te tradycyjne nie zdały niestety egzaminu.