Žižek: Witamy na wojnie metafizycznej
Patriarcha moskiewski Cyryl twierdzi, że nie ma potrzeby obawiać się broni jądrowej, bo chrześcijanie nie boją się końca świata.
Imperium, które nigdy nie umarło.
Patriarcha moskiewski Cyryl twierdzi, że nie ma potrzeby obawiać się broni jądrowej, bo chrześcijanie nie boją się końca świata.
Pod koniec 2024 roku obie strony konfliktu rosyjsko-ukraińskiego są wycieńczone, ale struktura glinianego kolosa pseudoimperium Putina chwieje się w posadach. Pozostaje pytanie – czy przyjdzie Trump i go przewróci, czy wyciągnie do niego dłoń, ratując od upadku?
Zanim trafią do Rosji – a potem na front w Ukrainie – młodzi Jemeńczycy słyszą, że dostaną 2,5 tys. dolarów miesięcznie plus 10 tys. dolarów premii, do tego szansę na rosyjskie obywatelstwo. To przyprawia o zawrót głowy.
Coś musi być nie tak z rosyjską gospodarką, skoro kurs rubla nagle spada na łeb na szyje, a przy oficjalnej inflacji na poziomie 7 proc., rosyjski Bank Centralny ustala stopy procentowe na 21 proc. Niezależni ekonomiści rosyjscy toczą ostry spór o interpretację tych wszystkich wskaźników i czynników.
Putin czuje się silny, prowokuje Zachód. Jeśli wkurzy tym Trumpa – spekulują niektórzy – wybuchnie walka kogutów, na której Ukraina może tylko skorzystać.
Ulicka zawsze miała kłopoty z władzą, także tą współczesną, była np. podejrzana o „homoseksualną propagandę”, sprzeciwiała się od początku wojnie w Ukrainie i w 2022 roku wyjechała do Berlina, a w Rosji ma zakaz publikacji.
Rozmowa z Wojciechem Wojtasiewiczem, ekspertem PISM.
Co jak co, ale ponuro grozić i nakładać bezwzględne sankcje to Trump potrafi.
Od czasu „Nieoszlifowanych diamentów” braci Safdie nie mieliśmy w kinie tak fascynującego, pulsującego brudną energią, nieturystycznego Nowego Jorku.
Rosja zajmuje się zabawą w nuklearne straszaki, a w wielu miejscach świata nie można już swobodnie oddychać na ulicy.