To wszystko wina Putina
Putin stara się wykorzystywać każdy europejski kryzys, ale to nie Putin narobił syfu, w wyniku którego do Europy dobija się pół Trzeciego Świata.
Putin stara się wykorzystywać każdy europejski kryzys, ale to nie Putin narobił syfu, w wyniku którego do Europy dobija się pół Trzeciego Świata.
Nie ma dziś nic bardziej antyestablishmentowego na Zachodzie niż bycie prorosyjskim.
Czy Rosję martwi to, że Polska przykłada się do paraliżowania Unii Europejskiej? Nie bardzo.
Im dalej od Ukrainy, tym większa obawa przed rosyjską interwencją.
Wojsko to dziś jedyna dyscyplina, w której Rosja gra w pierwszej lidze i czynnik, który stawia Putina wśród liderów światowych mocarstw zamiast dyktatorów bananowych republik.
Kapitalizm jest piętą achillesową demokracji, a Kreml to zgrabnie wykorzystuje.
Jeśli Rosja zaatakuje Bałtów, to nie zrobią tego „zielone ludziki”, tylko nastąpi Blitzkrieg z udziałem brygad pancernych. Opanują trzy kraje bałtyckie w 24 godziny.
Całymi dniami zastanawiamy się nad tym, „kto zabił?”, zamiast myśleć o tym, „co robić?”.
Radzili Gleb Pawłowski, Adam Michnik i Sławomir Sierakowski.
Jan Tomaszewski znowu strzelił gola, a może puścił szmatę. Pochwalił rosyjskie prawo antygejowskie i oznajmił, że geje nie są pełnoprawnymi członkami społeczeństwa.