Włoskie „sardynki” chcą przepędzić populistów [rozmowa]
Kim są włoskie „sardynki” i jak długo będą świeże? Jamie Mackay rozmawia z historykiem Paulem Ginsborgiem o nowym ruchu obywatelskim we Włoszech.
Kim są włoskie „sardynki” i jak długo będą świeże? Jamie Mackay rozmawia z historykiem Paulem Ginsborgiem o nowym ruchu obywatelskim we Włoszech.
Nie to jest zaskakujące, że demokracji liberalnych jest tak niewiele, ale to, że w ogóle istnieją.
Jeśli ruchy postępowe chcą wygrać z wrogami tzw. ideologii gender, muszą najpierw zerwać z neoliberalizmem.
Po raz pierwszy od 13 lat Viktor Orbán nie może pochwalić się definitywnym zwycięstwem. Zjednoczona opozycja bierze węgierskie miasta.
Włoskich socjaldemokratów i Ruch Pięciu Gwiazd łączy znacznie więcej niż tylko strach przed rządami Ligi Matteo Salviniego.
Pojęcie populizmu jest dziś nadużywane. Między innymi właśnie dlatego przeciwnicy „populizmu” nie umieją zaoferować politycznej alternatywy.
Prawo pozbawione myślenia wspólnotowego jest tylko zbiorem pozamoralnych zakazów i nakazów, z którymi można sobie pogrywać.
Jedni twierdzą, że pożywką dla populizmu są coraz głębsze podziały kulturowe. Inni, że to raczej ekonomiczny lęk o przyszłość napędza populistom zwolenników.
Wybory samorządowe w Turcji pokazują, że z populistami można wygrać – jeśli się rozumie, dlaczego zdobyli władzę.
Rzekomo nieprzekraczalny konflikt lewicy kulturowej z ekonomiczną to jedna z najbardziej już zdartych płyt w naszej debacie. Michał Sutowski recenzuje książkę Rafała Wosia.