Lady Day śpiewa bluesa
Proste ćwoki mówią, że nie lubią czarnuchów i kropka. Rzucają ci to prosto w twarz, żebyś nie miał złudzeń.
Proste ćwoki mówią, że nie lubią czarnuchów i kropka. Rzucają ci to prosto w twarz, żebyś nie miał złudzeń.
Co wybrać? Francuski komiks czy amerykańskie powieści (albo ich ekranizacje)?
Ale spójrz, znalazłem ostatnio na śmietniku obraz, idealny do sprzedania.
Na poziomie trzeciego obiegu hasło o „braterstwie krajów budujących socjalizm” wydaje się szczególnie puste.
O uwalnianiu komiksu z ograniczeń papieru, tuszu i historii białych heteroseksualnych bohaterów mówi Scott McCloud.
Narzędzia interpretacyjne, przez dekady praktycznie zmonopolizowane przez lewicę, dziś stają się ważnym orężem prawicy.
Jeżeli boga nie ma, to… serial „Młody papież” byłby pozbawiony sensu.
Po co komu udział w „Projekcie Lady”? Odpowiadają uczestniczki programu.
Jak lubicie hamletyzowanie narkobaronów w klapkach na kolumbijskiej działce, to polecam.
Atrakcyjnie opakowany serial jest w rzeczywistości solidną porcją backlashowej propagandy, nakręconej jak na zamówienie kampanii wyborczej Donalda Trumpa.