Ostolski: Niewykorzystane szanse opozycji
Opozycja parlamentarna jest reaktywna, zamiast próbować narzucać własne tematy, ciągle gra na cudzym boisku.
Opozycja parlamentarna jest reaktywna, zamiast próbować narzucać własne tematy, ciągle gra na cudzym boisku.
Uważa, że wcześniej to jej towarzyszył apartheid godnościowy, więc ma prawo do poniżania innych.
Prawica nie jest zestawem przekonań politycznych. To pewien stan emocjonalny – Agata Popęda o Trumpie i Kaczyńskim.
PiS jest jak gang Olsena, któremu wydaje się, że jest rodziną Corleone u szczytu potęgi.
Myśleli, myśleli i wymyślili – PiS chce wziąć Warszawę jak komuniści onegdaj Kraków, „na Nową Hutę”.
Nie takie rzeczy już dawniej słyszeliśmy jako lewicowcy, stawiając się prawicy czy neoliberałom.
Okazuje się, że mieliśmy szczęście żyć w czasach najlepszych ludzi.
Najpoważniejszą emocją do zagospodarowania przez nie-prawicę jest lęk przed wypchnięciem Polski z Europy.
PiS zamierza ograniczyć liczbę kadencji prezydentów miast, burmistrzów i wójtów. Czy to dobra zmiana?
Trwają przepychanki we własnej piaskownicy.