Palestyna: między Izraelem a zięciem Trumpa
Wołająca o pomstę do nieba dyplomatyczna amatorszczyzna, jaką uprawia Jared Kushner, na pewno nie rozwiąże najtrudniejszego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Oby go nie zaogniła.
Test sumienia zachodniego świata.
Wołająca o pomstę do nieba dyplomatyczna amatorszczyzna, jaką uprawia Jared Kushner, na pewno nie rozwiąże najtrudniejszego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Oby go nie zaogniła.
Już dziś Strefa Gazy właściwie nie nadaje się do zamieszkania przez ludzi.
Otwarcie ambasady w Jerozolimie rozdrapało tę starą, ropiejącą ranę.
Media skupiają się na losie Palestyńczyków na terytoriach okupowanych, ale to co najwyżej połowa historii.
Jeśli wolność otwiera ludzi na równość, to wolni mężczyźni nie będą żądali kontroli nad kobietami.
Na Bliskim Wschodzie wszystko poszło źle.
Nasz sklep jest jedynym na starym mieście w Hebronie, który prowadzi kobieta. Dla mężczyzn stąd mój widok jest wciąż bardzo dziwny – mówi mi Leyla.
Do Betlejem docieram o trzeciej w nocy. Szczęśliwa, że udało się przejść kontrole. Szczęśliwa, że mogłam wrócić.
„Żyjemy w wielkim więzieniu i nikogo to nie obchodzi” – to zdanie słyszę w Palestynie najczęściej.