Mrozek: Róbmy politykę!
Gdy prezydenci miast krzyczą: „To nie ja, to nie ja jestem politykiem!”, społecznicy biorą sprawy w swoje ręce. I mówią wprost: polityka nas nie brzydzi, róbmy politykę.
Są ludzie, którzy chcą coś zmienić i nie pytają o pozwolenie. Kibicujemy im, choć nie bezkrytycznie. Śledzimy protesty, strajki, inicjatywy społeczne.
Gdy prezydenci miast krzyczą: „To nie ja, to nie ja jestem politykiem!”, społecznicy biorą sprawy w swoje ręce. I mówią wprost: polityka nas nie brzydzi, róbmy politykę.
Masowe klikanie nie wywoła rewolucji, siła tkwi w budowaniu społeczności.
Wikileaks dokonała czegoś niesłychanego, przedefiniowując to, co dziś uznaje się jako dopuszczalne lub możliwe w przestrzeni publicznej
Polskie elity ukształtowała zimna wojna, dlatego uważają Snowdena za sowieckiego szpiega, a Assange’a za nihilistę
I wspólnie wywierać presję na rząd w sprawie polityki klimatycznej.
Dotąd największą siłą protestujących było poczucie jedności. Jego cena? Wstrzemięźliwość w wysuwaniu odważniejszych żądań politycznych.
Erdoğan nazwał demonstrujących çapulcu, co oznacza rabusia. Teraz młodzi sami siebie tak określają.
W protestach w Turcji kluczową rolę odgrywają media społecznościowe. Te tradycyjne nie zdały niestety egzaminu.
Oba kraje pogrążyły się w gwałtownych starciach politycznych i wewnętrznej przemocy.
Zabójstwo Chokri Belaida postawiło na nowo pytania o kierunek, w którym zmierza młoda tunezyjska demokracja.